DZIEŃ 7
WTOREK: Uda
1. Przysiady ze sztangą na karku 4x / 12 x 70kg / 12 x 70 kg / 12 x 75 kg / 12 x 75 kg /
2. Wypychanie ciężaru na suwnicy (maszynie) 4x / 15 x 100 kg / 13 x 120 kg / 11 x 140 kg / 11 x 140 kg /
3. SUPERSERIA: Prostowanie nóg w siadzie -
Uginanie nóg w leżeniu x / 15 x 2 sztaby / 12 x 3 sztaby / 10 x 4 sztaby / 8 x 5 sztaby /
Łydki
1. Wspięcia na palce na "hack-maszynie" 5x / 15 x 60 kg /
Wrażenia:
- Na tym treningu jakoś ciężko robiło mi się przysiady. Pozatym coraz mniej czuje po przysiadach tyłek
- Na suwnicy ciężar cały czas idzie w góre! Czuje, że do końca testu ciężary pójdą masakrycznie.
- Wkońcu naprawili maszyne do prostowania. Na dobicie mięśni zrobiłem 4 serii prostowania i uginania w superserii. Bardzo się zaskoczyłem kiedy przy prostowaniu ciężar podszedł do 6 sztabek kiedy przed wakacjami było tylko 5. Przy uginaniu też zwiększyłem o jedną sztabke!
Trening udany. Mocno się spociłem i jestem zmęczony.
Wszystkie suple łyknięte i białko wypite. Posiłek zjedzony teraz się troche ucze
Właśnie skończyło mi się carbo. Może w weekend dokupie albo wogóle. Skoro mam krótszy trening po zmodyfikowaniu planu to dużo glikogenu raczej nie ubywa więc carbo chyba zbędne. Co myślicie?