To i tak trochę mało 

Ilość wyświetleń tematu: 392263

"CHO NO TU" - Seba
Redaktor Fight24.pl i Sceny MMA i K-1
http://www.fight24.pl/
http://www.sfd.pl/Scena_MMA_i_K_1-f131.html
DremorSorry Noolan, nie zauważyłem.
Sorry Dremor, ale spadek 1 kg masy mięsniowej przy 12 kg to tyle co nic. Jeżeli ja np. regularnie trenuje siłowo i staram się zabezpieczyć mięsnie antykatabolikami i biegam te 10 km x 2/3 w tygodniu i mam raz deficyt, a raz nadwyżkę kaloryczną to jaki mogę mięć spadek masy mięśniowej? Praktycznie żadny... Przy schudnięciu powiedzmy nawet 3 kg w celu poprawienia sylwetki to będą to jakieś gramy ( 200/300 g max) czyli tyle co nic.
Tak, jak urozmaicasz biegi innymi treningami to niwelujesz dużo ich negatywnych skutków. Jednak dalej pytanie jest o cel - jeśli poprawa sylwetki to można biegać, ale lepsze są interwały/marsze. CZemu? Już pisałem. Spadek masy nie jest największą wadą, tylko adaptacja metaboliczna.
Z tym, że kondycja się nie poprawia absolutnie się nie zgadzam. Sama adaptacja organizmu na wysiłek długotrwały znacznie się polepsza, dzięki czemu mniej odczuwasz zmęczenie, a wyniku tego możesz dać z siebie więcej i poprawić szybkość biegową na dystansie. Poprawiając szybkość w biegu dystansowym musisz zacząć w końcu poprawiać parametry wydolnościowe. Poza tym widzę poprawę kondycji nie tylko u siebie, ale też u innych. Mój kolega biega długie dystanse 3-4 razy w tygodniu i wygrywa większość okolicznych maratonów. Czyli chcesz powiedzieć, że nie ma rewelacyjnej kondycji?
Poprawia się kondycja jak najbardziej, jednak interwały robią to lepiej. I pytanie co rozumiesz przez kondycje? Możliwość biegu na średnim tempie przez długi okres czy może jak najdłuższe utrzymanie względnie wysokiej intensywności ruchów. Kondycja kondycji nierówna.
Moim zdaniem nie można po prostu robić tylko tego jednej rzeczy, tylko być uniewersalnym. Jeżeli ktos trenuje SW i chodzi na siłkę to bieganie jako dodatek nie tylko poprawi jego zdolności wytrzymałościowe, ale i zdecydowanie wpłynie na sylwetkę. Nie mów mi, że przez to, że biegam od 20 do 30 km tygodniowo zalewam się tłuszczem...
Nie, ale uniwersalizm Cię ratuje, bo utrzymujesz bodziec do utrzymania mięcha. Interwały jednak dalej są lepsze bo symulują warunki walki - głównie ze względu na tętno maksymalne i różnicowanie intensywności (wysiłek, przerwa, wysiłek, przerwa), dodatkowo nie zabierają ci mocy i eksplozywności, nie adaptują a wręcz zwiększają dług tlenowy. I zaznaczę że interwały to nie tylko biegi. Walka to nie jest bieganie. to mnóśtwo różnych wzorców ruchowych. Kluczem jest być najbardziej wydajnym w kazdym ze wzorców przy wysokiej intensywności. Czyli tak jak sam piszesz- uniwersalizm a nie "bycie dobrym w bieganiu o średniej intensywności" .
Z tych wszystkich powodów, do dzisiaj moim ulubionym treningiem kondycyjnym pod mma był trening Lesnara. Nie miał słabych stron
Tu jest wszystko - zmienna intensywność, siła, wydolność, mobilność (!), mnóstwo różnych wzorców ruchowych- przyciąganie, pchanie, prostowanie, schylanie, rotacja. Bajka
Zmieniony przez - Dremor w dniu 2016-05-06 15:56:48
"Dzięki za złoto, mój ty bohaterze" - 100 dan Diego.
“Żywi zamykają oczy zmarłym.
Zmarli otwierają oczy żywym"
Puarhttp://wiadomosci.onet.pl/wielka-brytania-i-irlandia/wybory-na-burmistrza-londynu-wstepne-wyniki/h97e5x
![]()
a teraz już oficjalnie
http://www.bbc.com/news/election-2016-36232392
muzułmanin burmistrzem Londynu
haha. lepiej angole niech już się zaczną uczyć polskiego
Zmieniony przez - Puar w dniu 2016-05-07 02:18:21

ZAPRASZAM NA MOJEGO BLOGA: http://www.sfd.pl/[BLOG]_K_PS_w_kuchni-t1081825.html
"WE FIGHT. THAT IS HOW WE WIN, THAT IS HOW WE DIE."
Nasz sklep
Mega promocja
Podobne tematy
Artykuły