"Nie głaskało mnie życie po głowie
Nie pijałem ptasiego mleka
No, i dobrze! No - i na zdrowie!
Tak wyrasta się na człowieka!"
DZIENNIK http://www.sfd.pl/DT__Chudzi_moga_iśc_na_ryby__by_pilkaPN-t1006905.html
Poniedziałek
1. PRZYSIADY 6-10 serii RAMPA, 5 powt
2. PODCIĄGANIE NA DRĄŻKU ŚREDNIM NACHWYTEM 3-6 serii, 3 powt.
3. POMPKI NA PORĘCZACH 5-6 serii, 5 powt.
4. UGINANIE RAMION ZE SZTANGĄ: 4-6 serii, 75-85% CM, 8 powt.
Środa
1. ZARZUT NA KLATKĘ, 5-8 serii, RAMPA, 5 powt
2. PUSH PRESS 4-6 serii RAMPA, 3-6 powt. (tydzień X 3 powt, tydzień Y 6 powt - XY XY XY itd. niżej to samo)
3. MARTWY CIĄG 6-10 serii RAMPA, 3-8 pow.
4. WYCISKANIE WĄSKIM CHWYTEM 5-8 serii RAMPA, 5-10 powt. (jak będą jakieś trudności z ciężarem do przeskoczenia - zmieniam chwyt na normalny, później dążę do wyciśnięcia tego wąsko)
5. WIOSŁOWANIE SZTANGĄ 5-6 serii, 5-10 powt.
Piątek
1. PRZYSIADY 5-8 serii RAMPA, 10 powt
2. POMPKI NA PORĘCZACH 5-6 serii, 10 powt.
3. ODWROTNE WIOSŁOWANIE/ŚCIĄGANIE LINKI WYCIĄGU GÓRNEGO DO KLATKI 5-6 serii, 10 powt.
4. UGINANIE RAMION ZE SZTANGĄ: 4-6 serii, 12 powt. (czasem coś innego, np. na modlitewniku)
+hipertroficznie kaptury, dwugłowe, łydki, barki, brzuch (preferowane kółko)
Dorzucam jeszcze ćwiczenia specjalne, ale to raczej dla funu. Zaraz zobaczycie na przykładzie dzisiejszego treningu.
Co do cardio - gdy już każde ćwiczenie będzie sprawiało problemy (teraz jeszcze w części mam zapas) to zrezygnuję z robienia go okołotreningowo, bo jak już pisałem i tak ruszam się w ciągu dnia. Jak mięśnie będą dostawać mocno w kość, a będę spalać mniej kalorii jedząc tyle samo - spodziewam się dobrych przyrostów.
Jak tylko zacznę zarabiać jakieś pieniądze to zamawiam kreatynę. Może nawet za tydzień wracam do kofeiny, też powinno być łatwiej - szczególnie że mam jeszcze Black Wolfa.
Póki co nie widzę innych okoliczności zmiany tego planu niż przejście na redukcję i to cały czas gdzieś z tyłu głowy siedzi bo wiem, że na obecną chwilę dla mojej sylwetki byłoby lepiej, gdybym jednak trochę fatu stracił, ale szkoda mi odmawiać sobie chociażby wyjść ze znajomymi, które kończą się w pizzerii albo na piwku. Po drugie chciałbym jeszcze wbić trochę siły, bo jest dramat jak na mój staż. Cały czas na redu trzymam dwie puchy białka które dostałem od Activlaba

"Nie głaskało mnie życie po głowie
Nie pijałem ptasiego mleka
No, i dobrze! No - i na zdrowie!
Tak wyrasta się na człowieka!"
DZIENNIK http://www.sfd.pl/DT__Chudzi_moga_iśc_na_ryby__by_pilkaPN-t1006905.html
Przysiad
20,40,50,60,70,80kg x 5
90kg x 3
100kg x 3
100kg x 3
Końcówka bardzo zachowawczo, żadne powtórzenie nie było wymuszone, za tydzień robię pełne piątki na każdym ciężarze.
Podciąganie na drążku
5 albo 6 x CC x 3 powt. - deload, nie śmiać się
żeby cokolwiek poczuć przerwy poniżej minuty i całkowicie proste łokcie + broda nad drążkiem i przytrzymanie
Dipsy
4x10
Uginanie ramion ze sztangą prostą
40kg x 8
40kg x 7
40kg x 6
wolałem zrobić mniej ale się nie bujać
Rwanie kettle'a
17,5kg x 30 - 5 powtórzeń i zmiana ręki, bez przerwy. Będę sobie takie rzeczy po niektórych treningach wrzucał. Na progresję ciężaru nie mam co liczyć, jeszcze się zastanowię czy iść w maksymalną ilość na raz czy robić seriami.
po treningu 35 minut cardio na rowerze
Co dzisiaj zjadłem i co zamierzam - wyjątkowo czysto, wyjątkowo mało jak na dzień treningowy (chociaż chyba zaraz jeszcze trochę lodów oszamię), wyjątkowo mało węgli a wyjątkowo dużo białka i fatu. Ale skład posiłków dosyć typowy.

"Nie głaskało mnie życie po głowie
Nie pijałem ptasiego mleka
No, i dobrze! No - i na zdrowie!
Tak wyrasta się na człowieka!"
DZIENNIK http://www.sfd.pl/DT__Chudzi_moga_iśc_na_ryby__by_pilkaPN-t1006905.html
Dziennik treningowy:
https://www.sfd.pl/DT__Qitr-t1124453-s14.html
Zapraszam 
BTW właśnie wróciłem do domu, z kolegami urządziliśmy o jedenastej zawody w podciąganiu na drążku
Zaczęliśmy od jednego powtórzenia i w ustalonej kolejności cisnęliśmy coraz więcej aż kolejne osoby odpadały. Zrobiłem osiem, w dziewiątce wymiękłem po pięciu repsach
Wygrał mój ziomek z którym chodzę na siłkę, chociaż był prawie najcięższy z towarzystwa - 93kg ;) 11 powtórzeń wystarczyło"Nie głaskało mnie życie po głowie
Nie pijałem ptasiego mleka
No, i dobrze! No - i na zdrowie!
Tak wyrasta się na człowieka!"
DZIENNIK http://www.sfd.pl/DT__Chudzi_moga_iśc_na_ryby__by_pilkaPN-t1006905.html
chyba, że miał jeszcze zapas
A na podchwyt się umówiliśmy"Nie głaskało mnie życie po głowie
Nie pijałem ptasiego mleka
No, i dobrze! No - i na zdrowie!
Tak wyrasta się na człowieka!"
DZIENNIK http://www.sfd.pl/DT__Chudzi_moga_iśc_na_ryby__by_pilkaPN-t1006905.html

trening
Zarzut na klatkę z ziemi
40,50,60 x 5
70x3
80x0
80x1
80x0
80x0
nie chcę sobie szukać wymówek, zyebałem po prostu te podejścia
Push press
40 x 6
kettle 17.5kg na rękę x 6
50 x 6
60 x 4
60 x 4
Martwy ciąg
80,90,100,110,120kg x 8
ostatnia seria już ciężko, ale zrobione
Wyciskanie na ławce poziomej
4 serie stały ciężar x 5
Wiosłowanie nachwytem
3 serie stały ciężar x 5
cardio okołotreningowe opuszczam, czuję że 4ki coraz gorzej się regenerują, a najcięższe dopiero w piątek
"Nie głaskało mnie życie po głowie
Nie pijałem ptasiego mleka
No, i dobrze! No - i na zdrowie!
Tak wyrasta się na człowieka!"
DZIENNIK http://www.sfd.pl/DT__Chudzi_moga_iśc_na_ryby__by_pilkaPN-t1006905.html
- 1
- 2
- ...
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- 11
- 12
- 13
- 14
- 15
- 16
- 17
- 18
- 19
- 20
- 21
- 22
- 23
- 24
- 25
- 26
- 27
- 28
- 29
- 30
- 31
- 32
- 33
- 34
- 35
- 36
- 37
- 38
- 39
- 40
- 41
- 42
- 43
- 44
- 45
- 46
- 47
- 48
- 49
- 50
- 51
- 52
- 53
- 54
- 55
- 56
- 57
- 58
- 59
- 60
- 61
- 62
- 63
- 64
- 65
- 66
- 67
- 68
- 69
- 70
- 71
- 72
- 73
- 74
- 75
- 76
- 77
- 78
- 79
- 80
- 81
- 82
- 83
- 84
- 85
- 86
- 87
- 88
- 89
- 90
- 91
- 92
- 93
- 94
- 95
- 96
- 97
- 98
- ...
- 99