7.04.2014 Poniedziałek
Dzień treningowy PULL
Na uczelni zjadłem posiłek przed-treningowy, pierwszy raz od dłuższego czasu. Strasznie mi się nie chciało iść na trening, już byłem bliski zrezygnowania, ale jakoś się w końcu przemogłem.
Trening:
1) drążek podchwyt na szerokość barków 6 seri: 4x4 + 2x3
4x5kg/4x7,5kg/4x10kg/4x12,5kg/3x15kg/3x17,5kg
2) wiosłowanie sztangą 8 serii
12x50kg/10x55kg/8x60kg/8x70kg/6x70kg/6x70kg/10x50kg/10x50kg
3) MCNPN 4x12 (50kg)
4) żuraw 10x6
5) szrugsy na suwnicy smitha 3 serie: 1x20+2x15
6) uginanie ramion hantlami 1 seria
7) wyprosty tułowia na ławce rzymskiej bokiem 4x10-12 (5-15kg)
8) ściąganie wyciągu górnego V do klatki 2 serie
9) face pull 3 serie
10) podciąganie hantli wzdłuż tułowia + unoszenie na boki z hantlami 4x12+4x15
cardio 12 min
Komentarz:
Miałem zrobić 6 serii wiosłowania, ale się okazało, że wyciąg górny był zajęty więc dołożyłem 3 serie na zmianę z MCNP. Muszę przyznać, że dopiero w ostatnich 3 seriach potrafiłem dobrze wczuć się w pracę grzbietu, podczas gdy pierwsze 6 serii było takie 'nijakie'. Poza tym, nic ciekawego.
Dieta:
1) ryż na oleju kokosowym z kurczakiem, cukinią i przyprawami
2) ryż gotowany na mleku z WPC + banan
*jabłko
3) kanapki z avokado i mozzarellą
* 2 kawałki babki + masło orzechowe
4) jajecznica na maśle z chlebem razowym i ketchupem + orzechy brazylijskie
Kcal: 3000
B: 168g
T: 115g
W: 320g
+ 100g babki czyli pewnie około 400kcal
Dopiero dziś przyszło mi do głowy co może być przyczyną tego, że od dłuższego czasu słabo mi idzie wiosłowanie, nie tylko jeśli chodzi o ciężar, ale nawet samo wczucie się w pracę odpowiednich mięśni. Otóż przyczyną może być ćwiczenie, od którego zawsze zaczynam dzień PULL - drążek. Dlatego na ostatni tydzień cyklu zrobię małą zmianę i w pierwszy dzień PULL zrobię samo
podciąganie na drążku i jakieś ćwiczenia uzupełniające, a w drugi dzień PULL zrobię samo wiosło, bez drążka. Zobaczymy co z tego wyniknie.
Na zdjęciu jest jeszcze WPC z odrobiną mleka, którą potem przelałem do głównej michy. Po prostu chciałem oddzielnie rozpuścić WPC. Dzisiejszy ryż na mleku wyszedł zdecydowanie najlepszy w życiu
