Niedziela dnt
micha czysta, ale jak ją policzyłam, to wyszła głodówkowa
dlatego wracam do liczenia, bo raz jem za dużo, raz za mało
dziś Poniedziałek
czuję że schodzi ze mnie opuchlizna, dziś gacie dużo luźniejsze były
trening
rozgrzewka
1a) przysiad 10x10
32kg x 10/10/10/10/10/10/10/10/10/10
1b) uginanie nóg leżąc 10x10
25kg x 1010/ 30kg 10x8 serii
2) wypady dalekie 4x8-10
22 kg x 8/8/8/8
3)wejście na stopień 3x12
22kg x 12/10/8
4)suwnica (szeroko i wysoko)3 max
60kg x 20/20/15
krótkie rozciąganie
do zajechania jeden krok...
-juz w przysiadach ledwo ciągłam, robiłam krótkie do 60 sek przerwy między seria w 1a i 1b i miałam dośc jak zrobiłam 10 serii, dla mnie trening dziś mógł się tu skończyć
no ale gdzie tam do końca
-wypady - strasznie mocno czuję tył nogi, mocno czyli do bólu, ostatnie serie sa bolesne bardzo, ale nie zmniejszę, bo i tak jest lepiej niż było w środę
-wejście na ławkę ostatkiem sił zrzucałam z siebie sztangę, w pewnych momentach myslałam, ze sie potknę o stopień i polecę do przodu
-suwnica na dobicie zada - mamy teraz suwnice poziomą i bardzo fajnie mi się na niej ćwiczy, dając nogi wysoko i szeroko faktycznie czuję tył nóg i pupę a nie jak w tej poprzedniej palące uda
micha czysta
liczona oko - rozkład taki tez na oko,bo w sumie nie myślałam, jak przyjąć
