***DZIEŃ TRENINGOWY***
PODSUMOWANIE:
[10A]
1.Wyciskanie na płaskiej sztanga 37/47/53/60kg
2.Wyciskanie hantli + unoszenie bokiem 4/5/6/7kg
3.Wyciskanie francuskie leżąc 17/23/25/27kg
4.Podciąganie na drążku 10/10/7/10powt.
5.Przysiady ze sztangą 35/47/53/60kg
6.
Martwy ciąg na prostych nogach 47/63/73/80kg
7.Uginanie ze sztangą 15/19/23/25kg
8.Wspięcia stojąc (łydki) max powt.
9.Brzuch max powt.
aeroby 20min
- po podniesieniu kalorii i węgli w diecie odnotowałem spory power na treningach, wyniki póki co nie powalają ale spokojnie - jeszcze pokażę na co mnie stać
Po treningu:
- dzisiaj komiczna sytuacja na siłowni, 2 chłopów przeszło obok parapetu i zobaczyli mój dziennik w którym notuje osiągi, zobaczyli FBW 15/10/5 zaczęli mnie wypytywać. Powiedziałem że trenuje tym systemem 3miesiące i polecam, weszliśmy na temat diety i zaczęli mówić o SFD, to im tłumacze że na sfd wszystko znajdą:
*Wiemy Wiemy, czytamy to forum już trochę czasu*
Padło pytanie czy sam układałem trening i jak:
''w ułożeniu treningu pomógł mi Wuchta''
od razu paczały w oczach i wymiana zdań którego nie zapomnę do końca mego życia:
*znasz wuchte?!?!?!*
''jasne, ten chłopak na prawdę mi pomógł jest moim mentorem (trenerem)''
Przy wyjściu goście do mnie, 3m się Piotrek do następnego... jakby mogli powiedzieli by Piotruś hahaha
Kumacie jak bardzo ludzie mogą się zmienić, wcześniej ich kojarzę z siłowni ale takie mruki nic nie mówiły, typy po 30lat.
dodam jeszcze zdjęcie z sobotniego wypadu do znajomych, na ulicy malowidło
Jutro biegi
