Pewnie jak bym się przyłożył to pewnie bym latał z którymś tam danem i to na mnie byś koty wieszała
a tak to nawet 6kyu nie zrobiłem,bo stopnie mi do niczego nie były potrzebne,chociaż trener mówił że spokojnie na 4 kyu można zdawać,w naszej dojo ćwiczyliśmy codziennie oprócz niedzieli i co 2-gą sobotę.
A teraz bez 6 kyu się nie pokazuj na treningu dla zawansowanych,chociażbyś nie wiem co potrafił. Kasa i jeszcze raz kasa!!!
A co do shomen to praktykowali u ciebie w klubie,pochodne uderzenie nie wiem jak się nazywa,ale spróbuje opisać:
takie shomen od centrum do wysokości twarzy oczywiście po łuku do przodu,coś jak hak w boksie tylko rozciągnięty.
a tak to nawet 6kyu nie zrobiłem,bo stopnie mi do niczego nie były potrzebne,chociaż trener mówił że spokojnie na 4 kyu można zdawać,w naszej dojo ćwiczyliśmy codziennie oprócz niedzieli i co 2-gą sobotę.
A teraz bez 6 kyu się nie pokazuj na treningu dla zawansowanych,chociażbyś nie wiem co potrafił. Kasa i jeszcze raz kasa!!!
A co do shomen to praktykowali u ciebie w klubie,pochodne uderzenie nie wiem jak się nazywa,ale spróbuje opisać:
takie shomen od centrum do wysokości twarzy oczywiście po łuku do przodu,coś jak hak w boksie tylko rozciągnięty.
Stary ale jary !!!
UWAGA, czytam...