Bahu co do Twego planu doskonałego....
4 min zajelo mi przebiegniecie 2km
Nierealne,nie wierze żebyś mógł przebiec kilosa w dwie minuty,nie wiem czy w ogóle w Polsce ktoś mógłby tak szybko to zrobić.Poza tym będziesz jeszcze w ubraniu które Ci na pewno nie pomoże(bo przeciez chcesz być dobrze zamaskowany,czyli jakiś płaszcz,czapka) no i w końcu musiałbys gdzieś tą maczete trzymać,co też utrudniło by Ci bieg.
Szybka sprawna akcja rozczłonkowania ofiary...a co jeśli ktos u niego w klatce Cie zauważy???Masz za mało czasu by wyczekac odpowiedni moment gdy nikogo nie będzie...a co jeśli w bramie będą stały dwioe sąsiadki i plotkowały,albo jeśli bedzie stała grupa dwóch-trzech młodzieńców i paliła fajki???To najbardiej wadliwy punkt Twego planu,bo jeśli Cie ktos zauważy(i nie daj Boże bedzie w stanie choć częsciowo opisać) to śledczy będą już mieli punkt zaczepienia,a jak go znajdą to bedzie kwestia czasu jak do Ciebie dotrą(no chyba ze gościu ma wielu wrogów i cos ich zmyli)
do lotnika mam jeszcze 1km, ale robie to celowo, wchodze do szalety miejskiej 300km od mojego miasta, tam upycham moj pakunek do sracza i spuszczam wode
zakrwawione ciuchy do kibla???a jaki sracz bedzie w stanie to spłukać???
Nie ma jedynego dowodu
Kardynalny błąd!!!!A meczeta którą zabiłeś ofiare???
Pamiętaj że po opiłkach metali które utkwią np w kościach też można dojść do narzędzia zbrodni(utrudniłbys im gdyby to była jakaś popularna maczeta)
no,to tyle co na pierwszy rzut oka znalazłem,a czepiłem sie tego bo też często myślałem o takich planach
