apocalips, zacznę od tyłu
trening wyglądałby tak:
Wtorek- 10/3 - 57,5 kg
Czwartek- 10/5 - 55 kg
Sobota- 10/4 - 57,5 kg
Wtorek- 10/3 - 60 kg
Czwartek- 10/5 - 57,5 kg
Sobota- 10/4 - 60 kg itd...
z
aerobiczną szóstką to nie powinno się gryźć, nie jest ona wcale taka ciężka, więc możesz robić to razem, tylko musisz też zwracać uwagę na reakcję organizmu, jakbyś czuł się przemęczony to olej na razie szóstkę bo może to być wynikiem jej włączenia
3/2/1 ja to napisałeś to jest poprostu coś w rodzaju kolejnego stopnia i jednocześnie możliwość dojścia w dość płynny sposób, za pomocą znanej już na początku metody, na dojście do 1 maksymalnego powtórzenia
najpierw robisz 5/4/3 , a gdy już nie dajesz wykonać wszystkich 10 serii na którejść z tych liczb powtórzeń to potem żeby kontynuować tym sposobem zmieniasz na 3/2/1 i dzięki temu dochodzisz w płynny sposób do kolejnego max
papeken

wtedy nie pamiętam ile ważyłem a tearaz to mi się przytyło

mniejsza o to, powiem jedynie że mam 173 wzrostu i wże trochę więcej od ciebie
narqua