Szacuny
11179
Napisanych postów
52132
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
Cześć! Właśnie skończyłem redukcję, więc uznałem, że podzielę się z Wami efektem końcowym i w ten oto sposób zakończę swój dziennik, a tym samym aktywność na forum.
Zanim jednak do tego dojdzie, na wszelki wypadek (jeśli ktoś byłby zainteresowany) króciutko opiszę jak to wyglądało przez ostatnie 6-7 tygodni.
//
Małe wtrącenie:
Żeby nie było niejasności, z miejsca chcę podziękować Antkowi, który bezinteresownie pomagał mi w ostatnich tygodniach redukcji. Powiedziałbym, że nasze koncepcje były dość zbliżone (wykończenie redu low fatem i dużą ilością aero), ale jak to już z nim bywa, poszliśmy w stronę dietetycznych ekstremów (o tym za chwilę), których osobiście nie planowałem, aczkolwiek myślę, że było warto je wypróbować.
//
Przed Wielkanocą przeszedłem już ze zbilansowanej na low fat, dokładając cardio i tnąc kcal przez jakieś 4-5 tygodni (stan początkowy: b/t/w: 2/0,5/3, aero: 6x60/stan końcowy: 2/0,3/2, 7x60). Aero kręcone na czczo w DNT, w DT potreningowo. Trening siłowy 4x w tygodniu: klatka+ramiona, plecy+brzuch, barki+ramiona, plecy+klatka i do tego delikatnie nogi. Siłówka skupiona była na podstawowych ruchach, jak największych w nich ciężarach oraz możliwie największej objętości upakowanej w jak najkrótszych sesjach treningowych. Rzezi treningowych sobie nie żałowałem.
Ostatnie dwa tygodnie to przejście na makro 2/0/3 i aero 7x70 minut. W siłowym podział identyczny, tyle że już z całkowitym odpuszczeniem nóg (zabieg okazał się pomocny w uzyskaniu czegoś co mogę chyba nazwać namiastką ich separacji). Na to ostatnie zgodziłem się z ciężkim sercem – czasem bardziej niż jedzenia brakowało mi właśnie ich katowania.
Plan na najbliższe tygodnie: stopniowe dokładanie do michy i cięcie cardio (oczywiście bez całkowitej z niego rezygnacji) i obserwacja tego, co się będzie w związku z wprowadzanymi zmianami działo.
To tyle jeśli chodzi o potrzebne info. Poniżej przedstawiam efekt końcowy w postaci kilku filmików z pozowania z tego tygodnia (często nagrywam, bo nie mam dobrego lustra w akademiku). Dwa pierwsze zostały nagrane po siłowych zakończonych siedemdziesięciominutowym szybkim marszem (została lekka pompa), a ostatni po siedemdziesięciominutowym biegu w pełnym słońcu (wypompowanie).
Szacuny
0
Napisanych postów
187
Wiek
33 lat
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
29716
Gratulacje osiągnięcia swojego celu. Sporo tłuszczu spaliłeś, ale kostki na brzuchu już widać. Nie opisałeś swoich odczuć względem całej redukcji. Jak ją oceniasz? Daj jeszcze znać, jak duże masz spadki w wynikach siłowych. Powodzenia, życzę Ci, żeby góra ciała "puchła" co najmniej tak szybko, jak rosły Twoje nogi.
Szacuny
2
Napisanych postów
2255
Wiek
34 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
47591
nie jest źle. Jeśli byłbym toba, to bym olał nogi, tylko 2 x w tygodni przysiady robił po treningu 2-3 serie, tak by jakoś je utrzymac i by progres siłowy był. No i teraz tylko masowac, max 0,5-1kg/miesiąc, a nie jakieś wymyślne masy agresywne czy chj wie co. Wywal te twarogi, podroby itd. czysta dieta, cięzkie treningi i powolnaprogresja. Ale to tylko moje zdanie
Szacuny
4044
Napisanych postów
45462
Wiek
6 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
349955
VLCD ? Low fat ?
To killerzy dla naturali.
Sięganie po taki ciężki oręż,by pozbyć się kilku kg tłuszczu to już akt lekkiej desperacji,która de facto wynika z braku podstawowej wiedzy i kombinatorstwa.
Tłuszcz zrzuciłeś,ale jakim kosztem?
Resztki masy mięśniowej wyparowały i wróciłeś do punktu wyjścia.
Nie mniej życzę powodzenia w dalszym okresie Twojej kariery
„I would like to be the first man in the gym business to throw out my scale. If you don't like what you see in the mirror, what difference does it make what the scale says?„
Szacuny
40
Napisanych postów
2819
Wiek
33 lat
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
45258
BF już nisko jak trzeba, też chce do takiego zejść niedługo. Ale niestety góra ciała to już hardcorowy oświęcim. Ale podstawa pod spokojne budowanie jakościowej masy jest także powodzenia. Sorry jeśli nie doczytałem ale czemu rezygnujesz z prowadzenia dziennika ?