Szacuny
11205
Napisanych postów
52111
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
daget - Tym razem już samiusieńki.^^
24.04.2013 – Grzbiet, brzuch
1. Wiosłowanie ze sztangą nachwytem rampa 8 regres 12,16,20 20x20/12x40/8x50/8x60/8x70/8x80/8x90/6x100/12x80/16x70/20x60
Spodziewałem się, że prostownik będzie dostawał, ale nie że aż tak. W seriach z 90 i 100 kg oraz regresji jego palenie było nie do zniesienia.
Co do pracy góry grzbietu – widzę, że mogłem to mocniej dopiąć klatką, na dodatek dobierałem czasem nieco za wąski chwyt. Robię to ćwiczenie dopiero drugi tydzień, także jeśli ktoś ogarnięty w temacie wyłapie jakieś istotne błędy, to będę wdzięczny. Oczywiście nagrałem serie najbardziej narażone na błędy, bo do 80 kg ruchy były kontrolowane, z dłuższym zatrzymaniem w szczytowym napięciu.
(seria z 90 kg – widok z boku)
(seria ze 100 kg i regres z 80 kg – widok z boku)
(regres z 60 kg – widok z tyłu)
2. Wiosłowanie jednorącz w opadzie w oparciu o stojaki ze sztangielkami rampa 8 z top setem na 20 powt. 8x14/8x16/8x20/8x25/22x30
W seriach wstępnych pobawiłem się trochę w wolne negatywy, zatrzymania i tym podobne pierdoły, zaś w ostatniej serii poszalałem już trochę bardziej szarpanymi, dynamicznymi ruchami.
Kolejność miała być odwrotna, ale w związku z chwilowo ograniczonym dostępem do drążków pullover poszedł na pierwszy ogień. Miało być smyranie na malutkich ciężarach, było mocniejsze smyranie na nieco większych niż założyłem w wersji pierwotnej. Weszło pięknie – wszystkie ruchy z mocnym dopięciem, zatrzymaniem i pełnym rozciągnięciem najszerszych w długim negatywie.
4. Ściąganie drążka wyc. górnego szeroko podchwytem rampa 12 regres 16,20 12x3 szt./12x4 szt./10x5 szt./16x4 szt./20x3 szt.+dobicie nachwytem za kark i do klatki
Im więcej ciężaru, tym lepiej to czułem. Szkoda tylko, że przez większe skoki ciężaru na używanym przeze mnie wyciągu regresy miały trochę mniejszą moc destrukcyjną. Z tego względu uzupełniłem jeszcze całość małą dobitką nachwytem, żeby grzbiet nie miał wątpliwości, że go ćwiczę.
Z treningu jestem względnie zadowolony. Na pewno dało się z tego pierwszego wiosła wyciągnąć więcej dla grzbietu, ale z czasem powinienem to skorygować.
Z rana pokręciłem aero (właściwie to takie niby-interwały z tego wyszły) w formie biegu na orientację na WF-ie, więc jutro wolne.
Szacuny
2
Napisanych postów
1106
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
14069
Liczę na to, że Antoś znajdzie chwile czasu i skomentuje Twoje filmy. Chodzi mi o technikę. Ze wszystkiego jesteś "zadowolony" jeśli chodzi o poprawność?
Szacuny
11205
Napisanych postów
52111
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
Zadowolony jak na pierwszy trening grzbietu nowym planem i w porównaniu do wczorajszego średniego treningu. Wiadomo - z czasem tolerancja na błędy mniejsze i większe mi się mocno zmniejszy.
Szacuny
2
Napisanych postów
1106
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
14069
Bo jak tak sobie oglądam to aż by się chciało nagrać filmy....ale jak wiadomo jestem maruda. Telefon mnie rozprasza i kijowo się go stawia na siłowni (nierówne boki). A aparat mam zj**any i nagrywa 10s w 640x480 (więcej tylko w gorszej jakości). A technika poprawna dobra sprawa.
Szacuny
11205
Napisanych postów
52111
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
Nawet jak telefon jest nierówny to warto pokombinować z optymalnym ustawieniem kamery - korzyści z monitorowanych na bieżąco filmów, jak sam zauważyłeś, są ogromne. Początkowo na znajdowanie takich miejsc trochę czasu się schodzi (zależnie od siłownianego ukształtowania terenu), ale po jakimś czasie idzie się wyrobić nawet w półminutowej przerwie.
Co do rozpraszania, to jakoś nigdy go przy nagrywaniu nie odczuwałem - kiedy ćwiczę, to jestem na tym i tylko na tym skoncentrowany. A wtedy nawet kształtny damski tyłeczek w lustrzanym odbiciu nie odwróci mej uwagi od ciężkiej serii (no homo ofkorz).
Zmieniony przez - december w dniu 2013-04-24 23:23:04