TRENING
Jak zwykle gdy przestaję ćwiczyć na jakiś czas albo cokolwiek gorzej pójdzie z regeneracją/osłabieniem/jedzeniem to odbija się na treningu push i dziś nie było inaczej. Trening bardzo intensywny, naprawdę się ze mnie lało (co jest u mnie rzadkością), ale z obciążeń zdecydowanie jestem niezadowolony.
Wyciskanie leżąc
według planu karnisza
2 x 40kg x 6
2 x 50kg x 6
60kg x 6
i tu uwaga, nie zrobiłem 60kgx6, po trzecim powtórzeniu był co prawda lekki zapas, ale odpuściłem, bo do sześciu bym nie dobił... Jak dla mnie dramat, żeby być takim kiepskim i jeszcze zniżkę "formy" złapać.
Wyciskanie leżąc 45 stopni
50kg x 5
40kg x 10
40kg x 7
Przysiad
60kg x 16
3 x 70kg x 12
Prostowanie nóg
3 x 5 sztabek x 16
Dipsy
10
6
4
Prostowanie ramion na wyciągu
36kg x 6 + 24kg x 8 dropset
Wyciskanie żołnierskie
3 x 24kg x 10 - śmieszny ciężar ale w dwóch ostatnich seriach ostatnie repsy robione push pressem... Chyba naprawdę mam jakąś kontuzję tych barów bo nie wierzę, żeby można być aż tak słabym.
Wspięcia na palce
4 x 60kg x MAX
Uginanie + prostowanie nadgarstków superseria
20kg x MAX uginanie + 12kg x MAX prostowanie
Jutro dzień nietreningowy i trochę wytchnienia, chciałbym zrobić treningi też w czwartek i piątek, ale nie wiem czy czas pozwoli - mam dużo zaległości w szkole, robimy też projekt i czasem trzeba po lekcjach zostawać. Ciekawy jestem czy do końca planu choć raz zrobię planowane 4 treningi w tygodniu
