Dzisiejszy trenio - poszło nawet ok
DZIEŃ 1
3x8-10
1. przysiad -10x47,5kg/8x57,5kg/7x57,5kg
10x45kg/10x55kg/9x57,5kg
10x40kg/10x50kg/8x55kg
2. RDL- 10x47,5kg/10x57,5kg/7x67,5kg
10x45kg/10x55kg/7x65kg
10x40kg/10x50kg/9x60kg
3. wspięcia na palce - 10x50kg/10x50kg/10x50kg
10x45kg/10x45kg/10x45kg
10x40kg/10x45kg/10x45kg
4. wyciskanie żołnierskie - 10x15kg/10x17,5kg/7x20kg
10x15kg/10x17,5kg/7x20kg
10x15kg/10x15kg/10x17kg
5. wyciskanie na poziomej - 10x30kg/10x32,5kg/6x35kg
10x30kg/10x32,5kg/9x32,5kg
10x30kg/10x32,5kg/10x35kg
6. podciąganie sztangi wzdłuż tułowia (do szyi)-
10x12,5kg/10x15kg/10x15kg
10x12,5kg/10x15kg/10x15kg
10x15kg/10x15kg/10x15kg
7. uginanie ramion ze sztangą - 10x12,5kg/10x12,5kg/10x12,5kg
10x12,5kg/10x12,5kg/10x12,5kg
10x12,5kg/10x12,5kg/10x12,5kg
przysiad- dobra, zaczęły się schody w tym zakresie powtórzeń, także trochę się pokręcę w tych okolicach
RDL - ostatnia seria mnie totalnie niszczy o ile dwie pierwsze są ok
wspięcia- miałam dołożyć, ale to chyba zbyt symboliczna dokładka była
żołnierskie- staram się panować nad łokciami, oczywiście im większy ciężar tym gorsza technika, logiczne...tak więc nie napieram na kilogramy na sztandze na chama
WL - to zrobiłam jako ostatnie bo zajęta ławka była, ostatkiem sił i z pomocą
podciąganie sztangi wzłuż tułowia- lekko poszło ale tu nie ma co szaleć z obciążeniem, czytałam ostatnio art na Tnation który zakazuje tego ćwiczenia
uginanie ramion ze sztangą - bicepsy tak spompowane, że mało nie wybuchły (chyba skóry za mało mam

) a niby nie robiłam jakichś ekscesów

Potem nie mogłam szejkerem trafić do paszczy
Pomiary z niedzieli rano:
biust - 85cm -> 85cm -> 84cm
-1cm
pod biustem - 73cm -> 74cm -> 74cm b/z
talia - 65cm -> 66cm -> 66cm b/z
biodra - 96,5cm -> 97cm -> 96cm
-1cm
udo L/P - 55,5/56,5cm -> 56/57cm -> 55/56cm
-1cm
łydka - 36,5cm -> 37cm -> 37 cm b/z
Także tego, cieszą mnie wyniki
