Szacuny
11179
Napisanych postów
52134
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
22.04.2013 - DNT
20 minut biegu z rana - dystans ~3,9 km. Nawet tych marnych pięciu minut na kilometr nie było, a i tak mimo tak krótkiego aero się zmachałem. Kondycja do naprawy.
Czucia brakowało. Początkowo często uciekały mi łokcie, więc lekko poszerzyłem chwyt i starałem się pchać tą sztangę tricepsami. Poza tym ciągle mieszało mi się miejsce opuszczania sztangi, ale wydaje mi się, że aż na brzuch nie ma co opuszczać – jak następnym razem będę w negatywie celował w mostek i pilnował tych łokci, to powinno być git.
Pieczołowita destrukcja tricepsów – pobawiłem się w wolne negatywy, dopięcie bicepsami i przytrzymanie pod koniec ruchu. Trójgłowym tak się to spodobało, że aż zmniejszyłem ciężar w ostatniej serii by wydobyć z nich maksimum zaangażowania.
6. Kickback ze sztangą 2x max 20x6/18x6
Wiele już nie było trzeba – marne 6 kg na dwie ręce było tą iskrą, która rozogniła tricepsy na amen.
(seria druga – przepraszam, że nieładnie wypiąłem się na oglądających )
Heh, dopiero teraz widzę, że nierówno złapałem tą sztangę, ale z tak małym ciężarem ciężko to było wyczuć.
Trening bardzo intensywny, męczący, ale też momentami niedbały – sporo elementów mam do gruntownej poprawy.