Pan w szortach macający tyłki przez ponad 35 min pracuje nad moim boo-boo
oby tylko odniósł sukces
Chyba więcej już nie mogę ujawnić
- generalska tajemnica
Ilość wyświetleń tematu: 97307
Pan w szortach macający tyłki przez ponad 35 min pracuje nad moim boo-boo
oby tylko odniósł sukces
- generalska tajemnica
Walczę, żeby nie zwariować...
http://www.sfd.pl/[FIT]veronia_p/str.100/_praca_nad_sylwetką_139.-t860867-s139.html
zanim jednak zostanie wydany rozkaz od Martucci, musicie żyć w niewiedzy
ale uwierzcie mi na słowo, Pan w szortach jest świetny, wymagający i skrupulatnie pracuje nad moim boo-boo i udźcami 
A ja nie jestem za ciężka jak na swoją wagę?
http://www.sfd.pl/Ruda_DT_/_Debiuty_2015-t1044538.html
a trening wydaje sie byc... Hmmm... Trudny (?)Walczę, żeby nie zwariować...
http://www.sfd.pl/[FIT]veronia_p/str.100/_praca_nad_sylwetką_139.-t860867-s139.html
śmieję sie juz dobre kilka minut
Tylko gdzie ten pan w szortach??mhmmmm....a tutaj się schował
- musisz potwierdzić, że trening z panem w szortach to sama przyjemność
, po powrocie do domu - ostatni posiłek z węglami! Czy tak mogę robić, jak cwiczę późno? czy raczej po jabłku i whey'u tylko tłuszcz i białko przed snem??
w ogóle nie miałam siły żeby dojść do domu...jak usiadłam na kanapie w bufecie, zjadłam jabłko, wypiłam białko to nie miałam siły, żeby powstać...musiałam chwilę poleżeć i odczekać
mój facet całą drogę niósł mi plecak i prowadził za rączkę
Ledwo co żyłam...byłam wyczerpana
- szło opornie

Nasz sklep
Mega promocja
Podobne tematy
Artykuły