to u mnie było odwrotnie, zawsze robięłm przysiadny tylne doszedłem do 110-120 na 6 ruchów, potem przerzuciłem się na fronty i przez jakiś czas doszedłem z 50kg x 10p x 88 x 6, potem wróciłem na przysiady tylne i 90 kg to było wyzwanie. To samo gdy wywaliłem płaską, którą robiłem 100 x 6p na skos, w którym doszedłem bodajże do prawie 90kg na 6 ruchów, potem okazało się, że na płaskiej jestem słąbszy niż na skosie, niby ten sam ruch a zupełnie inne ćwiczenie, inna siła.
Kto robi przerwy, ten traci nerwy
. Od jakiegoś czasu dużo myślę gdy wykonuję