30/03/2012
Długo nie zaglądałem do swojego dziennika, ale forum troszkę przeglądałem. Z racji tego, że cały czas tyram + mam nowy plan + mam zajawkę na dużo repsów od Antosa, to popiszę tu trochę :)
Nie będę na razie rozpisywał kg tylko repsy, bo ciężary są śmieszne. Jeśli pojawi się progres, to wtedy może je dorzucę do wypisek.
PLECY (mocno, priorytet - najszerszy) + KLATKA (lżej)
1. Rozgrzewka
2. Drążek szeroko nachwytem do klatki:
5-5-5
3. Ściąganie wyc. górnego w pochyleniu tułowia:
12-12-12-20
4. Ściąganie w.g. do klatki
chwyt neutralny:
12-16-16-20-20
5. Wiosło jednorącz z supinacją siedząc wyc. dolny:
16-16-16-20-20
1. WL Wąsko:
10-10-10-16-16
2. Rozpiętki płaska ławka (ramiona prostopadle do ciała):
15-15-20-20
3. Skos dodatni:
15-15-20-20
4. Butterfly:
15-15-20
Aero 20 min.
-----------------------------------------------------------------------
Co tu dużo mówić... Trening ŚWIETNY, moc była cały czas. Każde ćwiczenie stopniowo dopracowywało partie. Nigdy jeszcze nie czułem tak mocno najszerszego jak w wiośle jednorącz. Rozpiętki z prostymi ramionami dopompowały górną część klatki tak zaskakująco mocno, że po każdej serii tego ćw. nie mogłem wyjść z podziwu! W WL wąsko niedomagał triceps, bo czuł trochę poprzedni tren.
Ktoś tam może marudzić, że dużo serii i chaotyczne ilości reps, ale to był pierwszy tren tego połączenia partii z nowego planu i musiałem kilka rzeczy testować. Np. ćw. 3 z pleców musiałem robić klęcząc przy wyciągu, a ćw. 4 siedząc na podłodze. Z ciężarami też testowałem. Kolejny tren będzie bardziej ułożony.
Ktoś spyta jak mam teraz cel. Lekka redukcja sadła na sezon i od dziś test wysokich reps.