DNT/ niskie węgle
Heloł Lejdis!
Od 4 rano dziś na nogach, przedłużył mi się pobyt poza domem, musiałam się ratować sklepowym żarciem - padło na kefir (skład: mleko i bakterie) i migdały. Strasznie ubolewam nad tym, że świat zmierza ku zagładzie i tyle syfu w sklepach. Słodyczy, białych buł - do koloru do wyboru, a zdrowe żarcie to rzadki okaz...barwienie chleba karmelem na wersję pseudo razowe to już szczyt szczytów.
Trochę mi dziś znajomi pokadzili, że co mnie widzą to lepiej wyglądam (pół roku prawie nikt nie widział, że chudnę), więc duma mnie rozpiera

.
Jutro pomiary, więc zobaczymy w którą stronę idziemy...niestety ale nie czuję zmian, ale spoko - progres zawsze jest nieliniowy więc ok.
Nadrabiam dziś wieczorem zaległe GPP.
Póki co idę łapać słońce
<melduję, że GPP 3 obwody Rzeźni Moralesa wykonane. Zmieniłam burpees na przysiady, bo w moim wykonaniu było to dość żałosne, wrócę do nich jak mi dupa zelżeje.

>
3x
30s przysiad
30s pajac
30s mountain climbers
30s
walka z cieniem
30s przerwa
Zdyszałam się jak gupek, a walka z cieniem to było już jakieś nieprzytomne podrygiwanie i machanie witkami:P
Micha:
warzywniak: kalarepka, sałata, papryka
suple: multi, omega, zma, siemię, chrom
Zmieniony przez - Kendra w dniu 2012-02-11 22:24:31
Zmieniony przez - Kendra w dniu 2012-02-11 22:25:01