Esbe, troszkę źle się orientujesz
Mięśnie są cięższe od tłuszczu, chodzi głównie o gęstość i zawartość wody. Tłuszcze to substancja hydrofobowa, ma mniejszą gęstość i nie ma dodatkowej wody.
Boksero skoro masujesz to czego tak boisz się kalorii
dla mnie natomiast nie dodawanie tych 200-300 kcal tygodniowo było by jak to nazwałeś "sylwetobójstwem". Każdy ma inną strategię dietetyczną 
Mięśnie są cięższe od tłuszczu, chodzi głównie o gęstość i zawartość wody. Tłuszcze to substancja hydrofobowa, ma mniejszą gęstość i nie ma dodatkowej wody. Boksero skoro masujesz to czego tak boisz się kalorii
dla mnie natomiast nie dodawanie tych 200-300 kcal tygodniowo było by jak to nazwałeś "sylwetobójstwem". Każdy ma inną strategię dietetyczną 