DZIEŃ 9 - 11.10.2011
HASŁO DNIA:
* Co dzień trenuję BB, nie trenuję nic przed lustrem - z łóżka wstaję jak każdy kto celuje w SUKCES! Mam inne cele niż w niedziele w kościele, osiągne to co chce bo mocno w to wierze! *
Tego dnia się zważyłem i WAGA pokazała
+ 1,5 kg czyli jest ok, tłuszczu narazie nie widze zwiększonego poziomu, ale jestem pewien ze pewnie zauważe tak mam popieprzony metabolizm...
Znowu pobudka o 6, na uczelni wszyscy mowili, ze widać po oczach, że się nie wyspałem
Po wstaniu poszło 1
2 kaps Machin-Mana + 5 kaps Creatine Caps
a po paru minutach standardowy omlecik z 60 g płatków, 8 białek, 2 zółtek + kakao + cynamon
pierwsze zajęcia z Fizjologii - wykłady, nie powiem, jest zapieprz - 3 godziny ciągłego pisania notatek! Ciągle układ nerwowy - układ siateczkowy, potencjał iglicowy, IPES i inne dziwne kwestie
potem 2 posiłek
- 50 g makaronu, 220 g piersi + papryka i pomidor
potem 3 okienka, to spokojnie poszedłem do sławnego "KSERO" i kupiłem
"Anatomia z fizjologią - Gołąb, Traczyk"
i wykłady z pierwszej pomocy - nudaa, czytałem fizjolgie, która kuźwa kupiłem zbyt rozszerzoną jak na RATOWNICTWO (jak zawsze chciałem więcej do cholery) i ni kija nie mogłem się połapać z tematami na ćwiczeniach...
będe musiał kupić jeszcze fizjologi w zarysie - Traczyka, bo tam łatwiej mi będzie wszystko znaleźć akurat na ratownictwo...
jeszcze przed pierwsz pomocą 3 posilek był:
- 50 g makaronu, 220 g piersi, papryka
po zajęciach pojechałem do centrum zrobić swój trening
Przed treningiem:
- 20 g Bcaa Xtra
- 15 g Leucine Xtra
- 8 kaps Nitro Caps
- 3 kaps Creatine Capsules
- 3 caps Caffeine Power
TRENING
Plecy
1. Wiosłowanie sztangą nachwytem
- 12 x 80 kg
- 10 x 90 kg
- 8 x 100 kg
- 7 x 110 kg
2.
Podciąganie na drązku szeroko nachwytem
- 8 x bez ciężaru
- 8 x bez ciężaru
- 6 x 10 kg
- 7 x 10 kg
3. Wiosłowanie ze sztangielką w opadzie
- serio to nie pamietam juz cięzarów, wiem ze bylo w pierwszej serii 11 powtórzeń, potem jakoś 8-9 z wiekszym cięzarem
4. Ściąganie drążka wyciągu na prostych ramionach
- 15 x 40 kg
- 12 x 40 kg
- 8 x 50 kg + 12 x 30 kg
5. Ściąganie drażka wyciągu pionowego podchwytem
- 8 x 65 kg
- 8 x 65 kg
- 8 x 65 kg
6. Martwy ciąg (kulturystyczny)
- 8 x 100 kg
- 8 x 100 kg
- 9 x 100 kg
- 9 x 100 kg
- 6 x 120 kg (tu już troche odkładalem i czułem miesnie brzucha więc odpada!)
7. Odwodzenia ramion do tyłu na maszynie do barków (na dół czworobocznych)
- 15 x 35 kg
- 15 x 45 kg
- 15 x 45 kg
Łydki
1. Wspięcia stojąc na maszynie
- 4 serie z całym stosem x max (około 15-20 powt)
2. Wypychanie palcami na suwnicy
- 4 serie x max (około 20 powt)
+ INTERWAŁY 10 min (1 minuta/1 minuta) + 10 minut schodzenia z tętna (z około 178 do 140)
Po treningu:
- 45 g HOT
- 20 g Bcaa Xtra
- 15 g Leucine Xtra
- 10 g Eaa Xtra
- 20 g Creatine Xtra
- 12 kaps Macine-mana
- witamina C
25 minut później
45 g Whey Protein 80
3 kapsy kofeiny zrobiły swoje, dobre pobudzenie mimo wcześniejszego zmęczenia! Tylko w takim tempie niedługo bede musiał brać z 5 kaps...
Ciężary coraz większe, nadal bez specjalnych szaleństw jak drop sety, za bardo nie oszukiwałem itd.
Na koniec interwały bo miałem jeszcze czas przed treningiem personalnym z dziewczyną, nieźle się zmęczyłem, ledwo powietrze łapałem
suple wypiłem dopiero po interwałach, bo wypić 0,7l przed tym to bym biegać nie dał rady, kolka murowana!
NASTĘPNIE trening personalny, w trakcie, a właściwie pod koniec posiłek potreningowy:
- 50 g makaronu, 220 g piersi + pomidory
potem juz do domu, byłem znowu koło 21, zjadłem 5 posiłek:
- 50 g kaszy, 250 g wołowiny + surówka
+
3 kaps ZMA
i nauka FIZJOLOGII bo jutro kolokwium z ukł. nerwowego, masakra, czytam i nie moge się skupić
po 24 jakoś mięso z udek z kurczaka, masło orzechowe, troche warzyw + suple te co zawsze.
***
środa to czas dlugiego spania

mam na 11:15 na samym końcu Łodzi, wiec wstane sobie aż o 8, a do teog tylko fizjologia pare godzin i kolokwiu, a potem koniec zajec - super
i zmieniam pierwszy posiłek, bo widac ze obecny jednak nie najlepszym jest wyjściem, ale o tym jutro!