Tak mi się wydaje, że kolesie z KM za mało się leją i stąd ta niechęć jednych do drugich. Tak jest i w innych "morderczych" SW typu wingtsun. Jedna prawdziwsza od drugiej i bardziej mordercza.
Kurna, w takim bjj szkół, linii przekazu i akademii jest mnóstwo, ale nie szłyszałem, aby kolesie z np. Gracie Barra twierdzili, że są bardziej brazylijscy od kolesi z Alliance, a kolesie z Alliance, że np. Check Mate to podróbka.
Tak samo nie syszałem, aby w MMA jedna szkoła była prawdziwsza od drugiej. American Top Team nie jest prawdziszy i bardziej zabójczy od dowolnego
Chute Boxe czy KSW Team. Raczej wszyscy wiedzą, że mata/ring wszystko pokaże, a raz się wygrywa, raz się przegrywa, wymieniają się wszyscy wiedzą i informacjami.
Tylko zamulacze, którzy nie są w stanie wykazać się w walce porównują się z innymi zamulaczami powołując na to czyj mistrz częściej prał skarpetki młodszego brata stryjka wnuka założyciela stylu.