Plan masowo-siłowy
Treningi 3 razy w tygodniu(poniedziałek,środa,piątek)
Ilość serii(z czego 2-3 serie są rozgrzewkowe):
-na duże partie 11-15
-na małe partie 7-11
6-10 powtórzeń
65-80% CM
Przerwy pomiędzy seriami 150-200 sek.
Skoki ciężaru w ćwiczeniach wielostawowych co tydzień o 2 kg a pozostałych o 1kg
Rozgrzewka-zaczynam od 50%CM robiąc 2-3 serie po 10-12 pow.,czyli np.CM w MC wynosi 140kg to 50% wynosi 70kg i robię nim pierwszą serię,w kolejnych dodaję 5kg(1seria-70kg,2seria-75kg,3seria-80kg)
Zaniżanie i zaokrąglanie do mniejszych liczb-na początku przy dobieraniu ciężarów chcę je lekko zaniżyć np. zaokrągląjąc w dół,czyli np.65%CM w MC wynosi 91kg to serie właściwe będę robił na 90kg,procenty też są najniższe jakie mogą być
Wszystko to pozwoli na dobry start i brak przetrenowania
Poniedziałek:
Klatka piersiowa:
-połowiczne wyciskanie sztangi na ławce płaskiej
-wyciskanie sztangielek na ławce skośnej
Triceps:
-wyciskanie wąsko
-pompki na poręczach
Środa:
Plecy:
-MC znad kolan czyli dociąganie z ławki
-
podciąganie na drążku szerokim nachwytem
Biceps:
-podciąganie na drążku wąsko podchwytem
-uginanie przedramion ze sztangielkami
Piątek:
Nogi:
-nie pełny BOX-SQUAT
Barki:
-wyciskanie sztangi z za głowy
-wyciskanie sztangielek stojąc
Tak to będzie wyglądać,w nogach nie ma nic na łydki bo ich trening jest uwzględniony w bieganiu.
Trening biegowy
Rodzaj treningu
Tydzień Wtorek(wyb.) Czwartek(szyb.) Sobota(wyb.)
1 30min. cross-20min. 60min.
2 40min. fartlek-5min. 70min.
3 50min. cross-20 min.+2X200m+2X400m 80min.
4 60min. cross-25min. 90min.
5 70min. fartlek-10min. 100min.
6 30min. cross-20min. 60min.
7 75min. cross-30min. 105min.
8 80min. fartlek-15min. 110min.
9 85min. cross-30min.+6X100m 115min.
10 90min. cross-35min. 120min.
11 95min. fartlek-20min. 125min.
Tak wyglądać będzie pierwsze 11 tygodni,w tygodniu nie będę miał za dużo czasu więc wybiegania we wtorek są o 30min. krótsze niż w sobotę,w czwartki tez dosyć krótkie treningi,biegi crossowe mające trochę ożywiać,żeby nie było nudno,że ciągle to samo,trochę szybkości takiej jak np.6X100m,zabawy biegowej czyli fartlek,będzie to przeplatanie treningów cięższych z lekciejszymi.
Teraz coś o małej zabawie.Chcę poćwiczyć brzuch,bo niekiedy po treningu na siłowni w ogóle go nie zrobiłem gdyż był na końcu treningu,czasami na odpier...,tak to wyglądało jednak nie było to co trening tylko raz po raz mi się zdarzało takie coś,brzuch jest też ważny przy bieganiu więc chciałbym go naprawdę wzmocnić.Nie będzie to zwykły trening taki jak zawsze,powoli będę zwiększał jego objętość,trochę myślałem nad tym kiedy go wykonywać,i wymyśliłem,że będę go traktował trochę jak "rozgrzewkę",czyli wykonywał np.przed bieganiem,przed siłownią.Ćwiczeniami będą unoszenie nóg w zwisie i spięcia brzucha leżąc,1 ćwiczenie będę zwiększał do tego stopnia aż nie utrzymam się na drążku dłużej,potem będę mógł tylko w drugim i jedynie je wykonywał,zacznę od 2 serii po 10 pow. w każdym ćwiczeniu,zobaczymy jak daleko dojdę,potraktuję to jak wyzwanie

,ale gdy poczuję,że nie daje rady to zluzuję z 1 dzień.
No i Shula czy mógłbyś mi pomóc z pływaniem?w tygodniu nie będzie czasu,zostaje weekend,czyli 1 trening w tygodniu,da to coś czy nie?bo wydaje mi się,że lepiej to niż nic,pływanie to głównie technika,chociaż nauczyłbym się nawrotów,to już sek. w przód bym był,czas na pewno by mi się poprawił,poradz coś???
I na koniec bym chciał jeszcze coś dodać.Ogólna zasada,której chcę się trzymać,czyli lepiej być niedotrenowanym niż przetrenowanym,nie nakładać na siebie treningów,jak poczuję,że słabnę to od razu luzuję.To tyle
pozdr.
Ps.nie wiem dlaczego,ale wkleiło nie równo plan biegowy,mam nadzieję,że się idzie połapać.
Zmieniony przez - Papecik w dniu 2009-01-11 12:21:52