hej:)
od miesiaca sie odchudzam. stosuje diete i chodze na silownie 3-4 razy w tyg. zawsze robie najpierw trenig aerobowy 30min(bo narazie tylko tyle daje rade) i potem 30-40 min trening silowy. tak mi doradzil trener na silowni, podobno to jest trening na pozbycie sie zbednych kilogramow i uksztaltowanie sylwetki:)jak narazie stracilam od miesiaca okolo 4 kg, wiec chyba nie jest to jakis super wynik:)mam pytanko, czy to dobry trening???
chcialam tez sie WAS poradzic czy moge zastapic trening aerobowy na hiit, ale wtedy moglabym po nim wykonywac jeszcze
cwiczenia silowe przez 30-40 min???czy to juz glupota?:)
dodam jeszcze ze moge chodzic na silownie jakies max 4 razy w tyg.
jaki byscie mi poradzili trening?chce jeszce stracic jakies 5-7kg.
o mnie kilka info:mam 23lata, 173cm, waga teraz 66kg,praca siedzaca 8h, jestem wegetarianka i stosuje diete nielaczenia(nielaczenie bialek z weglowodanami).
dzieki za odpowiedz:)pozdrawiam!!! sorki ze tak troche nie na temat, ale wybaczcie...

)