B (sobota):
1) wyciskanie leżąc :
55*5
65kg*5
75kg*3
85kg*2
95kg*1
105kg*1
115kg*3
WSZĘDZIE DOŁOŻYŁEM PO 2,5KG I WSZYSTKO ZOSTAŁO ZALICZONE .
2) połowiczne wyciskanie leżąc :
122,5kg*1 - OK
135kg*max - 4 powtórzenia
115kg*max - 14 powtórzeń
95kg*max - 20 powtórzeń
NIE ZWIĘKSZAŁEM OBCIĄŻEŃ, ALE NIŻEJ OPUSZCZAŁEM SZTANGĘ.
3) wiosłowanie jednorącz NAPRZEMIENNE - 4+3+2+1*45kg na rękę (czyli po 10 powtórzeń na każdą rękę) co 3,0 minuty . TYLE SERII ILE WLEZIE
w superserii z pompkami z połączonymi kciukami - po 10 powt.
ZROBIŁEM 10 SUPERSERII
.
Komentarze:
Trening do łatwych nie zależał, ale udało mi się zrealizować cele.
Przede wszystkim poszło 3x115kg na sztandze. Tym razem dałem z siebie max, przy czym technicznie było wszystko bez zarzutu (na marginesie: pod plecy podkładałem przy wszystkich seriach butelkę, by się nauczyć mostkowania). Ciekawe, czy następnym razem zdołam się rozprawić z obciążeniem 3x117,5kg.
W połówkach zrobiłem 2 powtórzenia mniej ze 135kg, co wynikało z głębszych powtórzeń i niepewnej asekuracji (nie chciałem ryzykować z kumplem, który jest początkujący). "Zagubione" 2 powtórzenia dołożyłem do serii z 95kg
.
Wiosła mnie zmasakrowały. Ta ilość powtórzeń w tym rytmie jest dużym wyzwaniem i po 4 serii miałem dość, a po 6-ciu ABSOLUTNIE DOŚĆ
. Stwierdziłem jednak, że dociągnę do 10-ciu, choćby miało mi ręce urwać, i siła woli zatryumfowała nad materią.
WODYN - jak teraz zmodyfikować to ćwiczenie? Może zamiast 4-3-2-1 zrobić po 8 powtórzeń na rękę? Impuls będzie większy, ale krótszy. Następnie doszedłbym do 9-ciu i 10-ciu powtórzeń...
Zmieniony przez - Hardened w dniu 2007-04-07 17:40:45
1) wyciskanie leżąc :
55*5
65kg*5
75kg*3
85kg*2
95kg*1
105kg*1
115kg*3
WSZĘDZIE DOŁOŻYŁEM PO 2,5KG I WSZYSTKO ZOSTAŁO ZALICZONE .
2) połowiczne wyciskanie leżąc :
122,5kg*1 - OK
135kg*max - 4 powtórzenia
115kg*max - 14 powtórzeń
95kg*max - 20 powtórzeń
NIE ZWIĘKSZAŁEM OBCIĄŻEŃ, ALE NIŻEJ OPUSZCZAŁEM SZTANGĘ.
3) wiosłowanie jednorącz NAPRZEMIENNE - 4+3+2+1*45kg na rękę (czyli po 10 powtórzeń na każdą rękę) co 3,0 minuty . TYLE SERII ILE WLEZIE
w superserii z pompkami z połączonymi kciukami - po 10 powt.
ZROBIŁEM 10 SUPERSERII
.
Komentarze:
Trening do łatwych nie zależał, ale udało mi się zrealizować cele.
Przede wszystkim poszło 3x115kg na sztandze. Tym razem dałem z siebie max, przy czym technicznie było wszystko bez zarzutu (na marginesie: pod plecy podkładałem przy wszystkich seriach butelkę, by się nauczyć mostkowania). Ciekawe, czy następnym razem zdołam się rozprawić z obciążeniem 3x117,5kg.
W połówkach zrobiłem 2 powtórzenia mniej ze 135kg, co wynikało z głębszych powtórzeń i niepewnej asekuracji (nie chciałem ryzykować z kumplem, który jest początkujący). "Zagubione" 2 powtórzenia dołożyłem do serii z 95kg
.
Wiosła mnie zmasakrowały. Ta ilość powtórzeń w tym rytmie jest dużym wyzwaniem i po 4 serii miałem dość, a po 6-ciu ABSOLUTNIE DOŚĆ
. Stwierdziłem jednak, że dociągnę do 10-ciu, choćby miało mi ręce urwać, i siła woli zatryumfowała nad materią.
WODYN - jak teraz zmodyfikować to ćwiczenie? Może zamiast 4-3-2-1 zrobić po 8 powtórzeń na rękę? Impuls będzie większy, ale krótszy. Następnie doszedłbym do 9-ciu i 10-ciu powtórzeń...
Zmieniony przez - Hardened w dniu 2007-04-07 17:40:45
MÓJ DZIENNIK TRENINGOWY -> http://www.body-factory.pl/showthread.php?t=97