Wpis z wczorajszego treningu. Był mocno chaotyczny, ale nie czuję się najlepiej - chodzę spuchnięta i od zaparć wraca ból jelit, z którym borykałam się blisko 3 lata. Nikt tego nie potrafi zdjagnozować, a boli pod żebrami z lewej strony, gdy mam właśnie zaparcia, wzdęcia, lub jem ogólnie mówiąc nieczysto. Od września gdy jestem na czystej misce objawy zniknęły, więc jak wczoraj wróciły to się podłamałam. Mam obiecane miejsce w szpitalu na kolonoskopię... no i chyb a trzeba się za to zabrać niestety...
wracając do teningu:
Trening B
A. MC
10x30kg, 10x35kg,10x35kg - powinnam nagrać filmik by mieć pewność czy załapała technikę...ale czuję znaczną różnicę i w końcu powoli progresuję!
12x30kg, 12x30kg (jest moc, tylko pilnować muszę łopatek, dlatego boję się dokładać ciężar)
12x20kg, 12x30kg
10x12kg (waga samego gryfu), 10x12kg, 5x22kg - poszłam do instruktora z prośbą o wskazanie które gryfy ile ważą, zainteresował się "zieloną" i stał nade mną kilka minut tłumacząc jak ćwiczyć, więc ciężar był marny, ale ciesze się, że mi pomógł, bo załapałam kilka rzeczy na które będę zwracać uwagę
15x 25kg i odeszłam do kolejnego ćwiczenia, bo uznałam że na pewno wykonuję to źle, choć ćwiczyłam w domu i sprawdzałam filmiki
B1.
Wyciskanie sztangi stojąc
10x15kg,6x15kg,7x10kg,5x10kg - marazm
12x15kg, 12x15kg - trochę na raty ale wchodzi
12x15kg, 6x15kg,6x10kg - nie dałam rady dokończyć
15x10kg, 15x10kg - marnota, ale przy tych 10kg ostatnie powtórzenia ledwo wyciskam (?!)
12x10kg 12x10kg
B2. ściąganie drążka górnego do klatki szeroko z nachwytem
10x25kg, 10x25kg, 10x25kg
12x25kg,12x28kg - przyznaję te 28kg to nie dociągałam za dobrze
12x22,5kg,12x27,5kg
15x20kg, 8x25kg, 7x20kg - nie daję rady dokończyć całych 15 powtórzeń z 25kg
15x20kg 10x25kg 5x20kg
C1. wypady
10x8kg, 10x8kg, 10x8kg
12x6kg na rękę, 12x8kg na rękę - nie mogłam znaleźć ciężarków 10kg żartuję - muszę skupić się na technice
12x10,5kg na rękę, 12x10,5kg na rękę,
14x12kg na rękę, czyli razem 24kg, 14x 16kg na rękę, czyli razem 32 kg - ale nie spytałam - jak to się robi? ja robię trzymając ciężarki w rękach i robię wypady na zmianę jedna noga i druga i czuję że to nie to
15x35kg 15x40kg zastąpiłam suwnicą taka poziomą
C2. uginanie nóg leząc
10x38kg, 10x40kg, 10x40kg
12x38kg - właściwa maszyna, 20x28kg - inna maszyna, na której wypycham nogę w tył do góry (po 10 powtórzeń na nogę)
12x27,5kg, 12x36,5kg (inna maszyna, na której wypycham nogę w tył do góry)
15x20kg, 15x25kg
15x20kg 15x20kg
D. pompki 1 seria na maksymalna ilość powtórzeń
10 + 5 pompek na drążkach z pozycji stojącej, 30 sek plank - no ewidentnie mi się nie chciało
10 pompek na drążkach stojąc (normalne mi nie idą) i plank 1x50sek, 1x45sek
4 pompki, 60sek plank, 15 pompek odwrotnych z przysiadu
8 pompek, potem plank 40 sek
moje max to 8 pompek, więc po tym zrobiłam plank 60 sek
na koniec 10 minut bieżni i rozciąganie
a na wadze +2kg

w końcu zabrałam się za temat rzucania tego obrzydlistwa, psychicznie czuję się super, jakbym się zaprogramowała, to ciało odmawia współpracy i robi mi pod górę...
pomyślałam o zwiększeniu biegania, może to by pomogło...
no i miska na dzisiejszy DNT
