Witam w Nowym Roku!!!
I o to chodzi
W teść idzie w oko

No właśnie muszę się zaopatrzyć w tego typu bluzki, bo oprócz tej różowej, kupionej przypadkiem, nie mam więcej
Jeszcze jakby taka sukienka miała długie, obcisłe rękawy to byłoby idealnie
________________________________________________________________
Ostatnie kilka dni miałam lekką załamkę jak chodzi o wygląd
Że grubo, tłusto i w ogóle fe, chociaż pomiary nie były niepokojące.
Ale poszłam wczoraj na trening (w różowej bluzce) i mi się odmieniło
Podczas robienia barków przez bluzkę przebijała się żyłka na prawym barku
Chociaż wydaje mi się, że sylwetka trochę bardziej zamglona.
No ale:
- jestem nadal chora,
- bardzo mało piłam przez ostatni tydzień (wczoraj się zorientowałam, że rzadko chodzę do toalety),
- kreatyna,
- trochę "normalnego" jedzenia w Święta i Sylwestra
Co do "normalnego" jedzenia... Szczerze? Nie tęsknię jakoś specjalnie za takim jedzeniem. I prawdę powiedziawszy trochę się zawiodłam w Święta. Przez fakt, że mam ustalone swoje menu (co prawda bardzo urozmaicone, ale jednak "nienormalne") tak bardzo sobie wyidealizowałam smak tych wszystkich potraw, że spotkało mnie rozczarowanie. I tu już nie chodzi o umiejętności kulinarne.
po stokroć bardziej mnie satysfakcjonują smakowo oraz pod względem sytości moje pojemniki
A co do pojemników
Przed Świętami podczas szukania prezentów dla bliskich w jednym z centrów handlowych, usiadłam sobie na ławce, wyjęłam pojemnik i zaczęłam jeść kaszę z kurczakiem i warzywami. Ludzie dookoła patrzyli się na mnie jak na aliena jakiegoś. Niektórzy sami jedli kanapki z McDonald's czy KFC. Ale to jest normalne przecież... Chore to trochę 
jurysdykcjaTo prawda z tymi longsleevami - robią efekt. Dlatego do pracy mi głupio chodzić w takich obcisłych sweterko-bluzeczkach, bo mam wrażenie, że się chłopacy na mnie dziwnie patrzą :x
I o to chodzi
BullBije towar jak nic, T3 garściami i teść prosto pod pachę - ciemnolud wierzy, że jakiś tam Pan Tadziu Dietetyk w garach miesza. Starego lisa nie oszuka, nie takie gąski gonił:)
W teść idzie w oko
rzabbalubiekaszke
Przyszłam się pożalić, że założyłam sukienkę, w której idę na potańcówkę i jest za ciasna w plecach![]()
![]()
Witaj w klubie![]()
wszystkie podszewki mam potrzaskane na plecach![]()

sforciaAle ten róż bardzo mi sie podoba![]()
![]()
Świetny kontrast z siłą i mięśniami u Ciebie![]()
W kwestii sukienek, łączę się w bólu![]()
![]()
evelineLongsleeve są boskiesama takie ciągle noszę bo się wtedy czuje bardziej fit
a co do sukienek to polecam trapezowe bawełniane nie dość ze góra elastyczna wiec się zawsze wejdzie to jeszcze są takie ładne dziewczęce
![]()
No właśnie muszę się zaopatrzyć w tego typu bluzki, bo oprócz tej różowej, kupionej przypadkiem, nie mam więcej
Jeszcze jakby taka sukienka miała długie, obcisłe rękawy to byłoby idealnie
________________________________________________________________
Ostatnie kilka dni miałam lekką załamkę jak chodzi o wygląd
Że grubo, tłusto i w ogóle fe, chociaż pomiary nie były niepokojące.
Ale poszłam wczoraj na trening (w różowej bluzce) i mi się odmieniło
Podczas robienia barków przez bluzkę przebijała się żyłka na prawym barku
Chociaż wydaje mi się, że sylwetka trochę bardziej zamglona.
No ale:
- jestem nadal chora,
- bardzo mało piłam przez ostatni tydzień (wczoraj się zorientowałam, że rzadko chodzę do toalety),
- kreatyna,
- trochę "normalnego" jedzenia w Święta i Sylwestra
Co do "normalnego" jedzenia... Szczerze? Nie tęsknię jakoś specjalnie za takim jedzeniem. I prawdę powiedziawszy trochę się zawiodłam w Święta. Przez fakt, że mam ustalone swoje menu (co prawda bardzo urozmaicone, ale jednak "nienormalne") tak bardzo sobie wyidealizowałam smak tych wszystkich potraw, że spotkało mnie rozczarowanie. I tu już nie chodzi o umiejętności kulinarne.
po stokroć bardziej mnie satysfakcjonują smakowo oraz pod względem sytości moje pojemniki
A co do pojemników
Przed Świętami podczas szukania prezentów dla bliskich w jednym z centrów handlowych, usiadłam sobie na ławce, wyjęłam pojemnik i zaczęłam jeść kaszę z kurczakiem i warzywami. Ludzie dookoła patrzyli się na mnie jak na aliena jakiegoś. Niektórzy sami jedli kanapki z McDonald's czy KFC. Ale to jest normalne przecież... Chore to trochę 
1
sama takie ciągle noszę bo się wtedy czuje bardziej fit
Jeśli na codzień potrawy jadamy nie tylko wartosciowe ale również smaczne i takie po których czujemy się dobrze, to nie koniecznie mocno tęsknimy za "normalnym jedzeniem" czy nawet "świątecznym jedzeniem". A nawet jeśli tęsknimy to podczas konfrontacji okazuje się, że to jak jemy na co dzień jest całkiem OK, a oczekiwany "czit" nie powala na kolana i to nie dlatego że jest mierny, tylko dlatego że nie dostarcza aż tak wielu dodatkowych, pozytywnych wrażeń ponad te które mamy na codzień 