20-10-2015, dzień 56, wtorek
Dzisiaj bez extazy

Spokojnie zrobiłem to co założyłem. Za bardzo się nie zmęczyłem bo i nie było czym. Fakt - barki czuję że popracowały ale nie jest to takie zmęczenie jak po treningu nóg czy pleców. Ale takie było założenie, nie ma to być trening męczący tylko zmusząjący do ruszenia dupy z przed komputera i oderwanie się przynajmniej na godzinę od pracy. Po za barkami i bicepsem było dużo rozciągania, głównie mające na celu zwiększyć zakres ruchu w moim felernym stawie skokowym.
Trening
Wyciskanie żołnierskie [15/10/9/8/7] 25/55/65/65/65
Wyciskanie hantli siedząc [10/10/10/10] 25/25/25/25
unoszenie bokiem [10/10/10/10] 12/12/12/12
Unoszenie w opadzie [10/10/10/10] 9/9/9/9
Biceps łamaną sztanga [10/8/7/7] 35/35/35/35
Biceps, hantle z rotacją [7/7/7/7] 17,5/17,5/17,5/17,5
PLANK [60/45/45]sek
Rozciąganie
Dieta
Zrobiłem testowo ciasto z kalafiora(wg tego przepisu:
https://www.sfd.pl/Brownie_bez_mąki_i_cukru!_-t1089372.html) Wygląda rzeczywiście kozacko - szkoda, że smakuje... kalafiorem

Ale mam 2 czy 3 pomysły jak je ulepszyć, może coś z tego jeszcze będzie.
Zmieniony przez - ruski czołg w dniu 2015-10-21 08:04:13