Dzięki wam dziewczyny za miłe, pocieszające i mniej pocieszające słowa.
Co do całego zamieszania jakie tutaj się wytworzyło. Nie mam problemu z dokładnym odmierzaniem oliw, smalcu czy innych rzeczy.
Do słodyczy mnie nie ciągnie wcale a wcale. Jedynie do czego mnie ciągnie to mleko :P
Swego czasu piłam cole light. teraz od ... 2 mieś nie miałam jej w ustach. Pije tylko wode, herbate zieloną (rzadko czarna), wode + cytryna, kawe zieloną.
rzabbaNo latwo nie bedzie ale jak sie rozwali metabolizm juz na starcie zbytnio ucinajac kalorie to potem juz chyba tylko glodowka do konca zycia zostaje. Lepiej wiec, zeby autorka watku powoli rozbujala metabolizm na nieco wyzszych kaloriach. Na poczatku zmiany beda niewielkie ale to zaprocentuje pozniej.
|
CorumRzabba - popatrz uważnie na miski i jak wszystko potrafi latać.. Tu chyba przyczyna w dużej mierze..
Możliwe że mam zrypany metabolizm. I dlatego pojawiłam się TUTAJ z nadzieją że może w końcu coś się zmieni. Przez pierwszy miesiąc starałam sie sumiennie jesc te 1900 co nie było dla mnie ani przyjemne ani łatwe. Zdarzały się upadki. Jestem nowa i nie potrafie jeszcze ułozyć idealnie czystej miski. Nie ukrywam że miałam w głowie coś takiego jak zmiana jedzenia na lepsze = jakakolwiek zmiana ciała. Może za krótko jadłam te 1900 może za szybko chce osiągnąć coś czego najprawdopodobniej nie osiągne nigdy. Teraz przestawie się na 1800 kcal (B: 110g, W: 160g, T: 80g) i zobacze co będzie się działo. Jeśli nic to albo zmniejsze jeszcze albo wrócę do 1900 i potem znowu 1800 ( nie wiem czy tak sie robi ale wydaje mi się że na forum coś takiego kiedyś czytałam. Ze jak
waga stoi to trzeba zwiększyć kalorie a potem znowu zejsc do stanu gdzie waga stała).
To jest moja pierwsza dieta "na poważnie". Staram się z całych sił i mam nadzieje ze z dnia na dzień będzie tylko lepiej.
WitD3 nie miałam sprawdzanej. Jeśli jest to konieczne mogę zbadać.
DZIEŃ DWUDZIESTY TRZECI!
Nastawienie:
Lepiej
Dieta:
OK
Ćwiczenia:
Siłka
Zmieniony przez - zdesperowanna w dniu 2015-09-03 00:30:57