Od dziś zaczynam drugie zmiany, więc moga byc opóźnienia zwpiskami i moga byc mniej kolorowe

ale to przez brak czasu na drucgiach zmianach.
Wczoraj jeszcze mi nie dawał spokoju ta kontuzja pojechałem do lekarza jakby na konsultacje, troche pogadalismy, pogladał itp, bo wczoraj dyskomfort był juz tylko odczuwalny na jajcach.dół brzucha nia pachwina nie pobolewała.
Do rodzinnego stwierdził ze nie ma co isc, tak samo nie ma co robic USG na własną rękę bo nie wiadomo czego dokładnie zrobic czy jakmy brzusznej czy moszny bo ból ten "dyskomfort" promieniował. Ze jedynie spróbowac umówic sie do specjalisty tyupu urolog lub chirurg z naciskiem na to drugie tylko że tutaj z dnia na dzien bedzie ciezko nawet prywtnie, Dziś podzwonie to się dowiem.
NO i ta lekarka stwierdziła że jednak ona by obstawiała ze to przesulenie/ jakieś naciągniecie i to promieniuje ale trzeba obserwowac czy nic nie puchnie itp np przy wysiłku.No i ze warto jednak to skusultowac ze specjalistą dla pewnosci. Powiedziałem jaka sytuacja ze na czasie zalezy itp.
Przepisała mi jeszcze Dexak na stan zapalny, ból itp.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Od dziś teoretycznie już wycinka ale jednak do póki całkowicie to nie przejdzie to nie bedzie to na 100%....
Zmiana planu na podział:
klata/plecy
barki/łapy
wolne
klata/plecy
barki/łapy
nogi
wolne
Aeroby 35min po treningu siłowym
Zmiany w misce bedzie to wygladało tak
ucinamy 30g fatu
B 280-290G W 400G F 30G
Nadal nie pokoi mnie ten nagły skok wody w organizmie...dzis jest jeszcze gorzej....
Węgle na pewno zrobiły swoje ale wydaje mi się że tutaj jeszcze jakas inna przyczyna musibyc...bo przeciez na węglach 360g było sucho nawet bardzo, a dodanie do 400g raczej by az tak wielkiej róznicy nie robiło.
Troche rozmikniałem i co najmniej dwa inne powody bym jeszcze wymienił, że włąsnie może jakiś stan zapalny jest od tej kontuzji i woda sie trzyma...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Wczorajszy trening:
KLATA + PLECY 1
1. Wiosło nachwyt R8
2a. Podciąganie neutral 6x max
2b. Wyciskanie maszyna 6x10
3a. Ściąganie do klatki nachwyt 4x8/10/12/15
3b. Rozpiętki poziomo 4x12
3c. Pompki nogi wyżej 4x max
35min aero
Mały dyskomfort odczuwlany tylko przy wiośle, wiec wiosło nie szło w rampie 8 tylko robiłem po 12 pow, max doszedłem do 90kg ale wyszło z 8 serii napewno i potem jeszcze dwie regresu
Przy kolejnychcwiczeniach juz spoko było.
Pompa bardzo duża ale to pewno za sprawą trzymania tej wody i to akurat jednyny tego plus;d
Ale minus tez taki ze back pumpsy przez to powrócił i nawet przy tak lekkim wiosle dokuczały.
Micha wczoraj oczywiście trzymana, nawet weszło ciut mniej niz planowo, bo później wstałem a wczesniej sie położyłem, ale mniejsza o to bo to znikome róznice
Dziś zaraz ide zrobic trening barków i łap, pewno tylko lekko.....jutro DNT i mam nadzieje ze uda sie gdzies znalesc na jutro lekarza, zeby miec czarno na białym.