ch** wie, jak spałem na przystanku to bez portfela i kluczy na szczęście, bo byłaby lipa w ch**
pewnie przechlałem, czy coś, w sumie ziomsy mi muszą oddać za flaszki, więc pewnie wyjdzie coś koło tego
pewnie przechlałem, czy coś, w sumie ziomsy mi muszą oddać za flaszki, więc pewnie wyjdzie coś koło tego

