09.07.2014 r.
Warzywa: papryka czerwona, ogórki małosolne, brokuły, fasola szparagowa żółta i zielona, pomidory, cebula, kapary
Płyny: woda, kawa, herbata zielona
Suplementacja: GABA, olej lniany, kurkuma, pieprz cayenne
Leki: Estreva, Novothyral
Trening
1. Przysiady ze sztangą na plecach --> Zmiana na: Box squat
30kg/35kg/35kg/40kgx10
22,5kg/25kg/30kg/32,5kgx10
22,5kg/25kg/27,5kg/30kgx10
2. Wykroki chodzone
5kg/7,5kg/7,5kg/10kgx10
5,5kg/8kg/8kg/10,5kgx10
5,5kg/7,5kg/8kg/10kgx10
3. Wiosłowanie jednorącz
10kg/12,5kg/12,5kg/12,5kgx10
10,5kg/12,5kg/13kg/13kgx10
10,5kg/12,5kg/13kg/13kgx10
4. Face pull
7,5kg/10kg/10kg/10kgx10
7kg/14kg/14kg/14kgx10
7kg/14kg/14kg/14kgx10
5. Wyciskanie leżąc ze sztangielkami na ławce skośnej
7,5kg/7,5kg/7,5kg/7,5kgx10
7,5kg/8kg/8kg/8kgx10
7,5kg/8kg/8kg/8kgx10
6. Power fly na ławce poziomej
5kg/5kg/5kg/7,5kgx10
5,5kg/5,5kg/5,5kg/7,5kgx10
5,5kg/5,5kg/5,5kg/7,5kgx10
7. Arnoldki
5kg/5kg/5kg/5kgx10
5kg/5kg/5,5kg/5,5kgx10
5kg/5kg/5,5kg/5,5kgx10
8. Unoszenie bokiem stojąc + w opadzie tułowia
2,5kg/2,5kg/2,5kg/2,5kgx10
2,5kg+2kg/2,5kg+2kg/2,5kg+2kg/2,5kg+2kgx10
2,5kg+2kg/2,5kg+2kg/2,5kg+2kg/2,5kg+2kgx10
9. Wyciskanie francuskie jednorącz siedząc
3kg/3kg/3kg/3kgx10
3kg/3kg/3kg/3kgx10
3kg/3kg/3kg/3kgx10
10. Planck
1m10s/1m10s/1m05s
1m10s/1m10s/1m05s
1m05s/1m05s/1m05s
+ 20 minut aero
1. Tutaj trochę niższa ławeczka i duużo ciężej - ale za to i lepiej czuć wszystko
2. Nie mogłam wziąć większych obciążeń, bo nie ma obciążników na nadgarstki tutaj, ale i tak masakruje niesamowicie - jak z resztą zawsze wykroki
3. Jakoś lepiej mi to dzisiaj wyszło - bardzo mocno czułam plecy
4. Nie radzę sugerować się wpisywanym obciążeniem na wyciągach - są wielkie rozbieżności między siłowniami. Regresu tu nie ma, jakby na to wypiska wskazywała, nawet więcej chyba wzięłam
5. Z wyciskaniem problem jak zwykle - na ten zakres nijak nie dam rady jeszcze 10 kg, te 7,5 pod koniec ledwo ledwo
6. Ok
7. Tutaj też mam wrażenie dużo większego czucia
8. Ok
9. Ledwo - cięższe tu te hantelki
10. Ok
Aero wykonane ledwo. Straszliwie mnie dziś ten trening wymęczył - nie wiem czy to wina pogody, czy po prostu jakoś tak wyszło. Po treningu miałam taki niedowład rąk, że ledwo spodnie włożyłam, bo ręce nie chciały współpracować

Jestem z niego zadowolona
Wczoraj natomiast robiłam sobie badania - do piątku powinnam mieć wyniki: e2, ft3, ft4, wit. D, a we wtorek wizyta u endo-gina. Ogólnie mam wrażenie, że dużo lepiej się czuję, nie jest mi ciągle zimno, nie jestem aż tak zmęczona - jedyne na co mogę narzekać to napuchnięcie, szczególnie często notowane rano i nasilone podczas upalnych dni.
Zapomniałam napisać wcześniej, ale sesja już od ponad tygodnia zakończona - mam już wszystkie oceny wpisane, a nawet po cichu liczę na stypendium w przyszłym roku

Dopiero teraz zauważam jak bardzo byłam wtedy przemęczona - i pewnie dlatego dopadło mnie te choróbsko. Na szczęście teraz wypoczywam, czytam Mrożka i upajam się koszmarnymi domsami na dwójkach
Saida - kiedyś już (podczas K&M) GABA stosowałam i chwaliłam sobie. Teraz chciałam jednak bezpośrednio po ZMA brać, żeby zauważyć różnice bez dużego odstępu czasu. Mam wrażenie, że po GABA śpię głębiej - wnioskuję to chociażby po tym jak trudno się wybudzam i że w ogóle nie budzę się w nocy. Podczas K&M nie budziłam się nawet jak ręka mi drętwiała i budziłam się dopiero jak w ogóle jej nie czułam. Będę się dzielić dalszymi obserwacjami
Zmieniony przez - JustBlackBerry w dniu 2014-07-10 17:58:21