Witaj MMarku.
Cieszę się, że wreszcie mam okazję porozmawiać z kimś kto zna ten temat od środka.
Mam jasno obrany cel - jedna z naszych polskich Jednostek Specjalnych.
Obecnie jestem na etapie służby przygotowawczej, ale w innym resorcie niż MON. Moją mocną stroną jest to, co dla większości zdaje się problemem, czyli pływanie (50m poniżej 30 sekund, 25 pod wodą nawet w trakcie trenigu interwałowego, czuję się komfortowo w wodzie), jednak moim jedynym papierem jest stopień Ratownika Wodnego
1)Tutaj pierwsze pytanie - czy warto wyrobić jeszcze jakiś papier,aby być brany pod uwagę w filtrowaniu CV, bo to jest moim głównym problemem obecnie, co robić aby dostać szansę?
Oprócz tego dość intensywnie trenuję, starając się dostarczać organizmowi różnego rodzaju bodźce- CrossFit, pływanie, biegi, sporty walki
2)Czy coś jeszcze warto dodać?
3)To do czego cały mój post w zasadzie się sprowadza- co jest najmilej widziane w CV u kandydatów? Co byś mi radził robić przez najbliższy rok- dwa, aby dostać swoją upragnioną szansę?
Powiedziałeś: ,,selekcji Kupsa nie ma nic wspólnego z prawdziwa selekcja, jest to zabawa, możliwość sprawdzenia się". Tak się składa, że chcę wystartować w tegorocznej selekcji mjr Kupsa. Do tej pory myślałem, że nie dość, że się sprawdzę i potrenuję
wytrzymałość fizyczną i psychiczną, to jest to coś co może mi się przydać w papierach. Jak Ty to widzisz?
Z góry dziękuję za odpowiedź.