Temat jest o fałszowaniu składu odżywek. W przedstawionych badaniach fałszowania nie wykazano (oczywiście tam gdzie skład stanowiła serwatka, co jest oczywiste, bez dosypek wolnych aminokwasów czy białka roślinnego, etc.). Aminogramy się zgadzają, co również badania potwierdziły.
To zaczynacie rozmowę o alfa laktoalbuminie i beta laktoglobulinie, bezpodstawnie wywodząc, że brak/mniejsza ilość jakieś frakcji powoduje że działanie takiej odżywki jest słabsze. Natomiast nie o tym jest temat, bo to nie żadne fałszowanie, a teorie i wnioski mocno naciągane.
To może nie jedzmy kurczaka, bo wypada zupełnie słabo przy WPC.
Teraz ewolucyjne wtrącenia, więc odpisuje z ewolucyjnego punktu widzenia. Co jest nie na temat?
To zaczynacie rozmowę o alfa laktoalbuminie i beta laktoglobulinie, bezpodstawnie wywodząc, że brak/mniejsza ilość jakieś frakcji powoduje że działanie takiej odżywki jest słabsze. Natomiast nie o tym jest temat, bo to nie żadne fałszowanie, a teorie i wnioski mocno naciągane.
To może nie jedzmy kurczaka, bo wypada zupełnie słabo przy WPC.
Teraz ewolucyjne wtrącenia, więc odpisuje z ewolucyjnego punktu widzenia. Co jest nie na temat?
"Lepiej być kanciastym czymś, niż okrągłym niczym"
