Wiek to tylko  liczba… Mamy tyle lat, na ile się czujemy, ważne ile w nas chęci do życia i działania. Najłatwiej jednak usiąść wygodnie w fotelu, zapalić papieroska, włączyć TV, zjeść ciacho i wypić drina. Każdy ma swoje życie i może robić z nim co zechce.

Piękne ciało i dusza nie są dziełem przypadku, to efekt wieloletniej pracy nad sobą, kształtowania poszczególnych cech charakteru  w oparciu o rozumienie swoich potrzeb i możliwości. Zawodniczki  w wieku masters to szczególne osobowości, ich wygląd to nie efekt chwilowego zapału, lecz dzieło wieloletniej pracy, konsekwentnych działań, których przebieg dał wiedzę i doświadczenie.

 

Kolejną piękna kobietą „masters” jest Karolina. Ma na swoim koncie tytuł Mistrzyni Polski z roku 2015. To zawodniczka o dobrych proporcjach pionowych i poziomych. Zawsze w dobrej formie startowej, lecz już patrząc na “postawę przodem” zwiększenia wymagają mięśnie obręczy barkowej, zwłaszcza mięśnie naramienne i mięśnie klatki piersiowej w części obojczykowej. Dość wąska talia i mięśnie proste brzucha bardzo dobrze widoczne, niewąskie biodra, smukłe nogi ze „smugami” mięśni czworogłowych. Bokiem wygląda dobrze zwłaszcza talia i nogi wyróżniające się smukłością, obręcz biodrowa jest dość gładka. Należy powiększyć pośladki i „zwiększyć ich gęstość”, a także „dorobić” pośladkowy średni. Postawa tyłem – niski poziom tkanki tłuszczowej i wody uwidacznia rysunek mięśni grzbietu, mięśnie pośladków, jak wspomniałam, małe objętościowo, szczególnie połączenie ud i pośladków wymaga poprawy. Ogólnie „dodałabym” całej sylwetce więcej mięśni, gęstości. Prezentacja bardzo ładna, piękny makijaż, „uroczy” wyraz twarzy, elegancka fryzura.  

Prezencja – wchodząc w szczegóły jest bardzo dobra, prezentacja też jest przemyślana… A jednak na zawodach międzynarodowych „ginie w tłumie”. Karolina jest fajna… Ładna, zgrabna i tyle… Brakuje mi  tu „mocy”.

 

Źródło: zbiory własne zawodniczki

 

https://www.youtube.com/watch?v=-I2DAavFW8Q