chudaDo Viki milion lat świetlnych ale postaram się zaprezentować godnie![]()
nie przesadzaj
bedziesz sluchac Marty to bedzie zayebiscie
czekam na podsumowanie 
Ilość wyświetleń tematu: 48444
chudaDo Viki milion lat świetlnych ale postaram się zaprezentować godnie![]()
bedziesz sluchac Marty to bedzie zayebiscie
czekam na podsumowanie 
wracam do formy

chuda
przed treningiem opierdzieliłam jeszcze z nerwów jabłko oczekując na pokaz naszych debiutujących lasek![]()


"pod tym niechcianym tłuszczem niekoniecznie ukrywa się nasz ideał urody" Obliques
Don’t be a follower. Be a leader even if for a while you are only leading your shadow.
DT -> https://www.sfd.pl/DT_Arphiel-t1191724.html
Normalnie jabłek solo nie pochłaniam ale sama rozumiesz, emocje były wielkie

"pod tym niechcianym tłuszczem niekoniecznie ukrywa się nasz ideał urody" Obliques
Don’t be a follower. Be a leader even if for a while you are only leading your shadow.
DT -> https://www.sfd.pl/DT_Arphiel-t1191724.html

Trafiłam na to forum jakieś 1,5 roku temu po raz milionowy szukając magicznych ćwiczeń, które przemienią moją zwiędłą dupę w tyłeczek piękny niczym brzoskwinia
bo oczywiście jakoś polecane wszędzie w internecie fristajlowe wymachiwanie kończynami wiele nie pomagało. Chodziłam wcześniej długo na aerobik i miałam szczęście, bo trafiłam na wymagające instruktorki i w ogóle dzięki temu ruszyłam się z kanapy i zajarałam się regularnym ćwiczeniem. Było fajnie i kondycja była coraz lepsza, ale figura się za bardzo nie zmieniała. W końcu raz wlazłam na forum i zobaczyłam dziennik Rudej, która akurat brała udział w konkursie pod bacikiem Martucci
, zaczęłam podglądać i śledzić jej zmagania niczym dobrą telenowelę
, a jak zobaczyłam efekty
to postanowiłam też ruszyć dupę i zacząć ćwiczyć siłowo. Stopniowo zmieniałam przyzwyczajenia żywieniowe, bo wcześniej tak jak większość lasek żywiłam się głównie jogurtami, serkami i mąką, mięsa ani ryb nie jadłam. Zaczęłam jeść więcej, dodałam ryby, na początku było ciężko tyle wciskać, obwody trochę wzrosły ale nie przejmowałam się tym i dobrze, bo potem się przyzwyczaiłam do takiej ilości żarcia a nawet zaczęłam chodzić głodna
W styczniu zaczęłam treningi: 8 tyg. na maszynach, 8 tyg. FBW na wolnych ciężarach by Obli, potem do wakacji dosyć ciężki cykl na masę + wytrzymki. Po wakacjach trochę mi sie spieprzyło w życiu osobistym i zniknęłam na jakiś czas, z ćwiczeniami było krucho, ale cały czas wiedziałam, ze trzeba wrócić bo to co tu się proponuje to jedyna droga do ładnej sylwetki. Po powrocie ciężko szło na początku, ale po zyebce od Martucci i Obli się zmobilizowałam i przygarnięta w grudniu przez Martuccę zaczęłam w końcu porządnie ćwiczyć, a potem też coraz częściej maszerować w terenie
Poszczególnych cykli nie będę streszczać bo trochę ich było, ale wszystkie dostarczyły mi niezwykłych przeżyć
Maksów wielkich nie pobiłam, bo treningi były najczęściej na >10 powtórzeń, ale siła na pewno wzrosła i technika się poprawiła, co najlepiej widać w przysiadzie, który już robię w miarę pewnie i technicznie chyba dobrze, cośtam po cichu próbowałam i te 50 kilo by poszło
dieta była cały czas ok. 2000 kcal, potem w dni nóg nawet 2200 ale i tak zdarzało mi sie głodną chodzić
mierzyć się nie mierzę, bo wymiary to mi potrafią skakać w ciągu dnia o 2-3 cm, ale pochwalę się, że przytyłam 4 kg w ciągu tego roku z 47 na 51 kg
a serio za całą pomoc i poświęcony czas, Twój bacik motywuje jak mało co
no i wszystkim, którzy wpadali, ja nie jestem dobra w spamowaniu, ale też was podglądam i kibicuję
Bez niego byłoby ciężko, a z nim popylać przez zaśnieżony las było super zaj**iście

Nasz sklep
Mega promocja
Podobne tematy
Artykuły