Tych mrożonych ryb nie kupuj jak się rozmrozi to zostaje 50-60% ryby ehhehe
Nie zalewą Ciebie tłuszczem przy takiej podaży kalorii ?
Za dużo kurczaka masz, zmniejsz sobie porcje - nie potrzebujesz takiej ilości
białka w jednej porcji wywalasz pieniądze w błoto.
Dorzuć sobie fasolkę szparagową (mrożoną) albo warzywka mrożone z warzyw - ja zgapiłem od Tomka Lecha, rewelacja smak w mikrofali podgrzewam.
Rybe, w sreberko albo pergamin psikasz pamem lub lekko olejem i no przyprawy i sól i pieczesz na patelni fajnie urozmaicenie.
Zamiast Twarogu - rybę np. Wędzone możesz zjeść makrele, albo łososia.
Rano owsiane muszą być ale jak masz przerwę taką miedzy posiłkami 7 rano, a potem 15 to za długo, hmmm ja bym na Twoim miejscu zrobił omleta dzień wcześniej (wrzucił do go lodówki i z głowy) z zmielonych owsianych z 5 białek i białka w prochu plus jakieś pokruszone orzechy włoskie, nerkowce. Taki omlecik weźmiesz ze sobą i zjesz go wszędzie tylko musisz mieć coś do popicia bo trochę suchy jest.
Sorry, że tak piszę rozstrzelenie ale robie 10 spraw na raz.
NO i jakbyś miał takiego omeleta to wtedy w tym pierwszym posiłku wyrzucasz tą oliwę i jest
Kapisz ? hehehe