Piszę dopiero teraz gdyż wcześniej nie mogłem w ogóle wejść na
SFD....
A więc tak... Powiedzmy szczerze to nie był na pewno ten Mollo ,który walczył z Gołotą a i tak napsuł mu mnóstwo krwi.
Walka była widowiskowa to fakt ale Szpila nie zaprezentował się za dobrze... W 4 rundzie mogło by być po walce bo ten sierp ,który otrzymał Artur był idealny na brodę ,zabrakło odrobinę większej dynamiki i mogło by być tragicznie.
Szpilka ma jednak twardą szczenę wstał od razu po tym drugim knockdownie ,nie było widać również po nim ,że jest zamroczony. Pod względem widowiskowości walka na plus ale ogólnie Szpilka swoją postawą mnie zawiódł... Zero gardy ,nonszalancko opuszczone ręce się zemściły. Innym razem skończy się to tragicznie dla Artura. Co jeszcze rzuca się w oczy to słabe umiejętności w pół dystansie oraz przy linach. Gdy tylko Mollo przycisnął Szpilę przy linach ten się gubił momentalnie. Mike w swoich chaotycznych atakach był bardzo groźny.
Ja wcale nie jestem pewny czy dojdzie do walki Artura z Krzyśkiem... Ryzyko jest ogromne tym bardziej ,że walka z Mollo nie była dla Szpilki spacerkiem!
Zobaczymy co przyszłość pokaże ale na chwilę obecną można powiedzieć ,że Artur nie spełnia oczekiwań na miarę drugiego Gołoty.
Panowie przypomnijcie sobie walkę Mollo z Gołotą sprzed 4 lat. Mollo z tamtej walki mógłby wygrać z Arturem.
To tylko potwierdza fakt ,że Gołota był na prawdę wyśmienitym pięściarzem. Mollo przecież wielokrotnie bardzo mocno trafiał Andrzeja a ten ciągle stał. Pamiętam jak po walce Mike mówił ,że Gołota to potwór bo walił w niego jak w ścianę a ten pozostawał niewzruszony

.
Podsumowując walka bardzo ładna dla oka i dobra nauka dla Szpili czas wzmocnić defensywę ,już Adamek przy nim wygląda o wiele lepiej pod tym względem. Chyba na jakiś czas ucichną wszyscy fanatycy Artura którzy uważali ,że Artur pozamiata Adamkiem ring...
Nokaut w walce z Mollo coś pięknego !!!