Problem z siłką na razie rozwiązany

Znalazłem właściwą 5 minut od siebie, nieźle. Nie znam w ogóle tego miasta

Generalnie siłka w dużej piwnicy, ale na serio duża. Sauna, solarium. Sprzętu jest tyle, że wszystkie fitnessy w Warszawie się chowają. Byłem w szoku. Miejsca jest akurat. Ludzi nie za dużo, luźno, kultura. Jestem mega zadowolony. Siłka jest Jerzego Racławskiego, nazywa się Gladiator i mieści się przy ulicy Zjednoczenia 19. Tu opis i foto właściciela. W tle siłka. Na pierwszy rzut oka przeraża, ale potem jest malinowo
http://www.nasza-silownia.pl/1256_GLADIATOR.html
Dziś były:
PLECY + TYŁ BARKÓW + BRZUCH
1. Drążek nachwytem: 8-10-9-8
2. Drążek neutral: 8-8-7
3. Drążek na wyciągu szeroko do klatki:
- 12 x 40kg
- 12 x 40kg
- 12 x 45kg
4. Wiosło podchwytem:
- 12 x 50kg
- 12 x 52kg
- 12 x 55kg
- 10 x 57kg
5. Wiosło hantlem:
- 10 x 24kg
- 10 x 28kg
- 10 x 30kg
6. Wznosy tułowia:
- 10 x cc
- 14 x cc
- 10 x 5kg
7. Wznosy hantli w opadzie:
- 15 x 1,5kg
- 15 x 2,5kg
- 15 x 3kg
8. Odwrotny butterfly:
- 15 x II
- 15 x III
- 15 x IV
9. Brzuch: wznosy nóg + spięcia na skosie: 12+12 x 3
W dzień trochę mało jadłem, ale po treningu sobie to odbiłem z grubsza.
Drążek dziwnie powtórzeniowo, ale jakoś tak wyszło. Weszło dobrze.
Neutral zacząłem wąskim chwytem, ale pracowały łapy za bardzo i ostatniej serii podciągałem się chwytem na szer poręczy do dipsów, czyli ok. 50cm. Weszło jak trzeba.
Drążek do klatki kombinowałem, bo wyciąg i rama na nogi są nietypowe nieco - regulowane. Mimo to jak się już wgrałem weszło w szerokość nieźle
Wiosło podchwytem - dałem od razu za dużo kg, ale pomyślałem, że nie będę zdejmował i dałem radę rampować. Tu już szło ciężko i nie idealnie technicznie, ale plecy już dostały swoje.
Wiosło hanlem, lżej niż ostatnio, ale dopięło ostro najszerszy i łopatkę.
Wznosy w opadzie od małego ciężaru, bo zauważyłem, że przytyrana partia współpracująca w ten sposób jest wydajniejsza.
Odwrotny butterfly to jest to! Tył barków spuchł jak trzeba i podczas rozciągania potreningowego piekło :)
Wznosy tułowia lekko, ale następnym razem będzie ciężej. Prostowniki i tak już dostały po dupie.
Brzuch lekko
Malinowy trening. Jutro klata i bic
