No tak wyszło z tą nazwą

, ale przynajmniej pokazuje częściową prawdę tego dziennika.
Co do rozpiętek, to po ich robieniu czuję mega zrobioną klatkę i boczne rejony cycków. No i wydaje mi się, że jakoś klatka dzięki temu się powiększyła - a na pewno jej moc i wytrzymałość, bo ( nie wiem akurat, czy to od robienia rozpiętek ) pompki wychodzą mi już znacznie łatwiej - tzn. ostatnio ( jakieś trzy tygodnie temu ), jak robiłem sobie test sprawnościowy, pokazujący ile jestem w stanie zrobić pompek do upadłego, to po jakichś 45 wymiękałem.
Dzisiaj powtórzyłem test i zrobiłem 56

. Nie wiem, czy jest to jakikolwiek wyznacznik, ale jakby nie było - wyszło więcej!

.
DZIEŃ TRENINGOWY - 13 IX 2012r:
trenowane partie: klatka, triceps, brzuch
TRENING:
Ogólnie rzecz biorąc z treningu jestem zadowolony. Dokładałem ciężaru na rzecz zmniejszania ilości powtórzeń i dzięki temu trening poczułem bardzo dobrze. A to cieszy najbardziej - czego ostatnimi czasy mi brakowało. Stąd to zwątpienie w siebie i we własne możliwości, bo zafiksowałem się na 15x powtórzeń w serii i przez to nie mogłem progresować...
1)
Pompki z nogami na podwyższeniu: 4x30 + 1x30 zwykłe, z nogami na ziemi
2) Wyciskanie na Hammerze: 4x10 36kg
3) Wyciskanie sztangi na ławeczce poziomej: 4x10 20kg ( pełny zakres ruchu - sztanga do samej klaty i dobre wyciskanie. Zanotowałem już znaczną poprawę w tym ćwiczeniu, bo nie latały ręce na boki, a wszystko było stabilne. Spiąłem łopatki i wyszło dobrze! )
4) Rozpiętki hantlami na ławeczce poziomej: 2x12 7kg + 2x12 9kg
5) Rozpiętki na maszynie: 1x12 III klocek + 1x10 IV + 1x8 IV klocek + 1x12 III klocek
6) Pompki na poręczach: 4x10 ( tricepsy się konkretnie trzęsły już )
7) Ściąganie sznura: 4x12 18kg ( fajne czucie tricepsa, czułem jak go troszkę dobijam po wcześniej robionych pompkach )
8) Brzuszki - seria łączona: 3x20 na "jet pack'u" z wyprostowanymi nogami + 3x25 na skośnej ławeczce ( skupiałem się na tym, żeby cały czas mieć napięty brzuch i efekt tego był taki, że aż mroczki miałem przed oczami

. Ale super weszło i brzuch twardy konkretnie )
Trening fajnie zrobiony. Skupienie, przesadna aż poprawność techniczna, dołożenie ciężaru i zmniejszenie ilości powtórzeń w serii dały wynagrodzenie w postaci w końcu poczucia, że się nie opyerdalałem.
DIETA:
1) owsiane + kefir + wiórki kokosowe + maliny + truskawki
2) ryż basmati + grillowany filet z okonia morskiego + mix sałat z oliwą i octem balsamicznym
3) orzeszki ziemne
4) bułka orkiszowa + cała, złota pierś z pieczonego kurczaka + warzywa (
czyt. kanapeczki 
)
5) 2x serek wiejski + warzywa
