Artur Szpilka, który w trakcie sobotniej gali w Uncasville znokautował Davida Saulsberry'ego, mimo zwycięstwa nie był zadowolony z walki. Kiedy sędzia wyliczył rywala do dziesięciu "Szpila" podszedł do Amerykanina i coś mu powiedział, lecz natychmiast odciągnął go trener Fiodor Łapin. W rozmowie z Wirtualną Polską Szpilka zdradził, o co chodziło.
W trakcie sobotniej walki z Saulsberrym obaj od początku poszliście na wymianę ciosów. Byłeś zaskoczony agresywnym natarciem Amerykanina?
Nie, byłem na to przygotowany. Ogólnie nie jestem jednak z tej walki zadowolony. W pierwszej rundzie byłem liczony, choć na pewno nie można powiedzieć, że leżałem na deskach. Rywal po prostu mnie przepchnął. Nie było tak, że mnie trafił i przez to się wywróciłem.
Na początku drugiej rundy Saulsberry padł na matę ringu po Twoim ciosie, który prześlizgnął się po jego czole. Kiedy sędzia ogłosił koniec walki, podszedłeś jeszcze do rywala. Co mu wtedy powiedziałeś?
Żeby wstawał i nie udawał.
Mimo korzystnej decyzji sędziego chciałeś walczyć dalej?
Dokładnie tak!
Po walce oceniłeś, że był to twój najgorszy pojedynek w karierze, ale człowiek uczy się na błędach. Jak uważasz, jakie błędy popełniłeś w tej walce i nad czym będziesz szczególnie pracował przed następnymi pojedynkami?
Nad obroną i koncentracją. W sobotę wyszedłem do walki i zlekceważyłem przeciwnika. Nie oszukujmy się, ten rywal był słaby, ale na jego tle ja też wypadłem słabo.
Na gali w Uncasville zwycięstwa odnieśli też Mariusz Wach i Kamil Łaszczyk, porażkę poniósł Przemek Majewski. Jak ocenisz te trzy walki?
Kamil Łaszczyk stoczył bardzo ładną walkę. Zrobił dobrą robotę. Mariusz tak samo – do końca był skoncentrowany i walczył z zimną głową. Szkoda Majewskiego, bo to bardzo fajny chłopak. Tyle, że na trzy dni przed walką zmienili mu rywala - nic o nim nie wiedział, no i proszę - ciężki nokaut.
W środę przejdziesz operację lewej ręki, którą przeprowadzi znany ortopeda doktor Robert Śmigielski z Carolina Medical Center w Warszawie.
Na razie wybieram się we wtorek na konsultację. Nie wiem jeszcze, czy operacja odbędzie się w środę.
Czy wiesz już jak długo potrwa rehabilitacja po operacji i kiedy będziesz mógł wrócić do
treningów?
Będę miał teraz miesiąc wolnego. Minie miesiąc i możemy zaczynać treningi.
Pytanie z innej beczki. Czy dziś, kiedy w pełni poświęciłeś się boksowi, interesujesz się jeszcze piłką nożną, oglądasz czasem mecze Wisły Kraków, z którą się identyfikowałeś?
Nie. Nie oglądam, nie jestem już kibicem i w ogóle nie mam z tym nic wspólnego.
Ale gdybyś otrzymał propozycję stoczenia walki na gali boksu organizowanej na stadionie Wisły Kraków, to miałoby to dla Ciebie szczególne znaczenie?
Jasne! Nawet bym się nie zastanawiał. Bardzo chciałbym tam zaboksować. Na taką walkę na pewno przyszłoby dużo moich przyjaciół i kolegów.