Fedor pyerdoli jak z nut, inaczej on nie powie i właściwie nikt nie powie, bo w Stanach panuje takie właśnie zakłamanie na ten temat, że nikomu się nie opłaca wygłupiać z mówieniem czego innego.
Nawet Barnett coś tam ględzi że właściwie to on nic nie brał.
Inna sprawa, że może faktycznie juz prawie nic nie brać, żeby się nie męczyć z ewenutalnymi kontrolami.
Jak ich nie było w Japonii, to wszyscy ładowali aż strach, niektórzy to chyba przeginali zdecydowanie (Coleman Shogun I).
Z Fedorem kiedyś czytałem wywiad, w którym rzucił od niechcenia, apropo wesołych miasteczek, że nie ma generalnie żadnych fobii, nawet przed igłami i może sobie sam robić zastrzyki.
Może później znajdę.