SFD - po prostu najlepsze ceny! RABATY DO 90%
SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne Forum

Test ACTIVLAB - Żyrafka198 - REDUKCJA - podsumowanie str 56

temat działu:

ActivLab

słowa kluczowe: , , , ,

Ilość wyświetleń tematu: 85929

Nowy temat Temat zamknięty
...
Napisał(a)
Lady M Zasłużona dla SFD
Specjalista
Szacuny 68 Napisanych postów 19441 Wiek 40 lat Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 94708
Żyrafka, już ostatnia prosta
czekam z niecierpliwością na podsumowanie

"No matter your goal, achieving it always starts with belief
- do not underestimate the strength within."

http://www.sfd.pl/Lady_M/_The_only_limit,_is_the_one_you_set_yourself_-t958189.html 

...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 1979 Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 8210
zyrafko nie mogę się doczekać podsumowania ,mam nadzieję ,że zdąże zobaczyć ,bo wyjezdzam w sobotę popołudniu.
...
Napisał(a)
obliques Zasłużona dla SFD
Ekspert
Szacuny 189 Napisanych postów 65575 Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 188925
Lions stanowczo przesadzasz, porównywanie hobbystycznego pozbycia sie nadmiaru wody do odwadniania kulturystów przed zawodami to nie ta droga. Kulturyści nie mdleją dlatego ze sie odwodnili, mdleją bo przez ostatnie parę miesięcy byli na diecie ze skromna ilości kalorii, często ekstremalnej i zeszli do niebezpiecznych dla zdrowia i życia wartości BF. Sa wycieczeniu i na granicy, samo odwodnienie wspomagane dodatkowo farmakologia i "zabawa" w poziomy sodu i potasu jest juz tylko kropka nad i.

To co robi Zyrafka jest tylko ułatwioną, lekka wersja, ani troche niebezpieczna. Ona ani nie ma niskiego poziomu BF ani nie będzie wspomagać sie środkami odwadniającymi, ani nie bawi sie z sola. Wykorzystuje świadomie to co każdy czasami uzyskuje w życiu codziennym kiedy to nagle rano wstaje i okazuje sie ze wazy 2kg mniej i ma luzy w bluzkach i spodniach.
Kazdy sobie może cos takiego "zafundować" przed impreza by zmieścić sie w obciska sukienkę, nawet jezli nie bawi sie ciężarami
A jako ciekawostkę podam, ze w dziennikach koleżanka z nadwaga przed impreza sobie właśnie cos takiego zrobiła by wejść w spodnice do ktorej jeszcze nie zdazyla schudnąć. W ciągu 5 dni miała 4kg mniej (to jest na razie rekord w dziennikach) i mogla spokojnie nałożyć swój ciuch.
Oczywiście ze to chwilowe i oczywiście ze to tylko woda, ale dla niej bylo warto sie pomęczyć.
A dla osoby kończącej redukcje, to taka przyjemna nagroda zobaczyć własne mięśnie na co dzień przykryte warstwa wody , która dla wielu kobiet jest główną "bolaczka" psująca co miesiąc figurę
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 3597 Wiek 44 lat Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 24640



WITAM, miałam sporo na głowie i nie miałam czasu zrobić nawet wypiski…......
Vena – najpierw jogging a potem Fortuna, taaa, ale to będą dwa oddzielne terminy!!!!...
Grubas – razem pobiegniemy do sklepu, a potem się napijemy

LIONS – to odwadnianko jest delikatne, to jedynie zabawa, czuję się jako tako, o czym na bieżąco piszę, co znaczy że nie grozi mi nic niebezpiecznego. To odwodnienie robię po to, by na własnej skórze się przekonać co to i jakie może dać efekty po moim cyklu, przede wszystkim robię je dla siebie.

Agnes4869
Dzięki, ale odnośnie odwadniania - ja nie podchodzę do tego tak na poważnie, padła propozycja – skorzystałam, jestem pod dobrą opieką, więc się o zdrowie nie martwię
Z moją twarzą na szczęście nic złego się nie dzieje.
Ja generalnie jestem węglożercą, im więcej ww w diecie tym lepiej się czuję. Ogólnie lubię jeść.

Lady M – ostatnia prosta = ostatni dzionek

Vajolet – podsumowanko powinno być około południa...mam nadzieję, że się wyrobię, bo teraz za dobrze ze mną nie jest (zaczęło się..... ) i nie jestem w stanie mysleć nas tekstem, więc pewnie zacznę dopiero jutro.
Zaczynasz zatem kolejne aktywne wakacje!

Obliques - dziękuję za wsparcie Nie mogę doczekać się jutrzejszych zdjęć
...
Napisał(a)
Saida MMA Coach
Ekspert
Szacuny 119 Napisanych postów 28242 Wiek 37 lat Na forum 21 lat Przeczytanych tematów 125433
Nie tylko Ty się nie możesz doczekać jutrzejszych zdjęć

Feel the pain and do it anyway...

Obecny dziennik: http://www.sfd.pl/[Stara_Gwardia]_Saida_2014-t993979.html 

...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 3597 Wiek 44 lat Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 24640



Saida - kurcze nie miałam czasu wczytać się w Twoje podsumowanie, widziałam tylko przelotem, że bardzo konkretne zrobiłaś Nadrobię w wolnej chwili.
---------------------------------------------------------------------
DZIEŃ 102
24.06.2010 r. - czwartek
Odwadnianie – dzień 5.
TRENING SIŁOWY

DIETA
1) 6 białek jaj
+ kawa biała (tj. sypana z mleczkiem uht – 18 ml)
2) pierś indyka (100 g)
3) pierś indyka (100 g)
4) pierś indyka (130 g), ogórek, sałata, /foto
+orzechy włoskie (12 g), migdały (12 g)
5) pierś indyka, ogóry, sałata
6) jw
+ woda / ok. 6-7 l /

Posiłek nr 4





TRENING
przysiad klasyk przerwa 60-80 s
rozgrzewka: 10 x 17 kg
10x 22 kg
10x 27 kg
10x 29,5 kg
kilka razy mną zachwiało, tak ciężko było jakbym miała 2x więcej na sztandze
wyciskanie sztangi skos
rozgrzewka: 10 x 12 kg
10x 14,5 kg
10x 15,5 kg
8x 17 kg
wiosło sztanga
rozgrzewka: 10 x 17 kg – lekko poszło
10x 19,5 kg
10x 22 kg
10x 24,5 kg /nawet dobrze poszło/
push press
10x 12 kg
10x 14,5 kg /tu gibało mnie
10x 15,5 kg /ból w boku nieprzyjemny
po PP zrobiło mi się bardzo słabo
wznosy z opadu na piłce
10 / 10 / 10

+ 2 obwody na brzuch:
a) przyciąganie do klatki zgiętych w kolanach nóg, w leżeniu x10
b) spięcia na boki, w leżeniu x10 / na stronę
c) wznosy bioder x10
d) spięcia na piłce x15

Trening trwał dość długo, z każdym ćwiczeniem przerwy coraz dłuższe, generalnie mozolnie to szło. Potliwość mała.
Podczas zwijania sprzętu poczułam delikatne mdłości.

Zauważałam, że jednak wciąż boli mnie podczas ćwiczeń w prawym boku, czułam zwłaszcza przy PP (dlatego nie zwiększałam bardziej obciążenia w tym ćw). Mało tego ten sam ból odczuwam nieraz przy chodzeniu – torebkę noszę właśnie na prawym ramieniu i pod jej ciężarem czuję, że pobolewa.


Podsumowanie dnia
Samopoczucie ok., żadnego dyskomfortu nie odczuwałam, oprócz tych w czasie i okołotreningowych (jw). Wieczorkiem zrobiłam sobie „oczyszczanie mechaniczne od środka”, tj. lewka, dzięki temu dziś rano wstałam nieco lżejsza.


Zmieniony przez - Zyrafka198 w dniu 2010-06-25 21:56:57
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 3597 Wiek 44 lat Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 24640



DZIEŃ 103 ------> ostatni dzień testu.
25.06.2010 r. - piątek
Odwadnianie – dzień 6 = ŁADOWANIE.
NIETRENINGOWY

DIETA
1) 3 jaja, siemię lniane, banan (120 g), winogrono (125 g) /foto
+ kawa biała (tj. sypana z mleczkiem uht – 18 ml)
2) mintaj, ogór, orzechy włoskie, winogrona (220 g) /foto
3) mintaj, makaron (50 g), ogórek, awokado (50 g) / foto
4) mintaj, ryz biały (50 g), koncentrat pomidorowy /foto
+ pierś indyka smażona /foto
5) mięso drobiowe (kebabowe), warzywa, placek pszenny = tortilla ----> to był nieprzemyślany, znaczący błąd….....
6) banan (100 g)
+ woda = 4,1 litra do godziny 16.15, od tej godziny nic już nie piję.

Śniadanko – pycha!!




Micha do pracy – posiłki 2-3:




Posiłek nr 4




Mięsko zjedzone między posiłkami 4 i 5




Chciałam dokładnie opisać jak się dziś czułam, ale z trudem przychodzi mi teraz myślenie, mam delikatne problemy ze skupieniem. Zatem krótko tyle ile pamiętam: od rana do godziny 16-tej czułam się dobrze, właściwie normalnie. Po śniadaniu już dostałam zastrzyk energii, nie miałam żadnych dolegliwości. W pracy miałam cały czas wir i podołałam wszystkim obowiązkom, od rana nie czułam zmęczenia ---> zatem mogę stwierdzić – czułam się wręcz wyśmienicie, w porównaniu do ostatniego tygodnia. Zauważałam jednak z godziny na godziny wypalenie, ale tak bywa normalnie przy intensywnym wysiłku umysłowym. W czasie drogi powrotnej z pracy (w czasie, której zaczęłam już odczuwać spadek formy, nie mogłam opanować senności w autobusie) wypiłam resztki „przydziału wody” na dziś – 2,4 litra, a po powrocie do domu jeszcze 0,7 l – ostatni łyk zaczerpnęłam o godzinie 16.15, po którym ogarnęła mnie nagle słabość. Objawy te wystąpiły po ok. 2,5 h po posiłku nr 3. Poczułam „odlota”: kręciło się w głowie, zaczęło mdlić, obraz się rozmazywał, czułam się bardzo słabo – tak jak bym miała zaraz zemdleć. Przez moment miałam wrażenie jakby mną telepało, jakbym odpływała.........…Na siłę przygotowałam i zjadłam posiłek kolejny (nr 4), po którym mdłości ustąpiły na chwilę, pozostałe objawy się utrzymywały. Po dojedzeniu mięskiem smażonym poczułam się dużo lepiej – przede wszystkim nie czuję już tych mdłości. Odczuwam cały czas okropną słabość, wszystko mnie drażni, jestem niecierpliwa, raz po raz zakręci się w głowie sporadycznie; mam duże problemy w zebraniu myśli do kupy. Moje samopoczucie zatem po południu zmieniło się diametralnie, z bardzo dobrego na bardzo złe.

Prawie wcale się nie pocę. Do toalety nie chodzę tak często jak powinnam (są to rzadsze wizyty niż co 20 min.) , nie mam pojęcia jaki jest tego powód.

Poza tym bardzo bolą mnie plecy – skutek wczorajszego treningu i braków w diecie, ciało nie może się zregenerować porządnie.

Dziś już nie odczuwałam głodu, po każdym posiłku wręcz przejedzenie. Odkąd nie piję dokucza mi suchość w ustach.

No i jeszcze krótko o błędzie w diecie, który dziś popełniłam........….miałam na koniec dnia zjeść coś dobrego, jednocześnie bogatego w białko i węgle, z wyłączeniem składników słodkich. Z uwagi na trudności w myśleniu (woda z mózgu się zrobiła?) nie mogłam znaleźć żadnego złotego środka, posiłku, który mogłabym sama przygotować i który jednocześnie byłby smakowity. Poszłam na łatwiznę…..tj. na tortillę…....dopiero po zjedzeniu, gdy poczułam dziwne pieczenie na języku i podniebieniu zorientowałam się co odwaliłam....sól!!! – ta potrwa była solona. Czemu ja o tym wcześniej nie pomyślałam?! Sól zatrzymuje wodę, dlatego właśnie obawiam się, że sprzeniewierzyłam cały tygodniowy wysiłek. Nie wiem ile jej mogłam zjeść, ale miało nie być wcale. Także po posiłku 5-tym doszła jeszcze dolina, bo przez ten jeden zasadniczy błąd nie przekonam się jaki efekt mogłam uzyskać na czysto (tj. bez grama soli). Teraz tym bardziej jestem ciekawa co jutro rano zobaczę w lustrze, oby to nie była niemiła niespodzianka

Teraz wezmę ciepłą kąpiel, ciepłe skarpetki na nogi i spać.

POZDRAWIAM WSZYSTKICH ODWIEDZAJĄCYCH, DOPINGUJĄCYCH, WSPIERAJĄCYCH I ZAPRASZAM JUTRO NA PODSUMOWANIE.

Zmieniony przez - Zyrafka198 w dniu 2010-06-25 23:02:18
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 2 Napisanych postów 14945 Wiek 42 lat Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 56805
ja już czekam niecierpliwie

moje serce i umysł będą pchać mnie do walki,gdy ręce i nogi będą zbyt słabe...

http://www.sfd.pl/temat621220

...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 11206 Napisanych postów 52117 Wiek 33 lat Na forum 26 lat Przeczytanych tematów 57816
Me too
...
Napisał(a)
Lady M Zasłużona dla SFD
Specjalista
Szacuny 68 Napisanych postów 19441 Wiek 40 lat Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 94708
ja też

"No matter your goal, achieving it always starts with belief
- do not underestimate the strength within."

http://www.sfd.pl/Lady_M/_The_only_limit,_is_the_one_you_set_yourself_-t958189.html 

Potrzebujesz szybkiej i rzetelnej porady z zakresu treningu, dietetyki i suplementacji? Skorzystaj z porad naszych ekspertów!
Nowy temat Temat zamknięty
Poprzedni temat

TEST ACTIVLAB - "Po prostu walcz.."/ Saida - Podsumowanie str 71 !!

Następny temat

whey best mass - pytanie

electro
Polecane artykuły