Oj, bedzie elaborat, bo sie duzo ludzi zebralo:
Chinasith:
Aikido jest starym systemem
Nie jest. Ma mniej wiecej tyle lat co BJJ (Ueshiba zaczal nauczac w tym samym roku gdy Gracie zakladali pierwsza akademie) czy Sambo.
Czy ktoś z obecnych fighterów mma czy KM zastanawiał się co zrobiłby stając naprzeciwko samuraja uzbrojonego w katanę i wakizashi?
Ludzie z mieczami rzadko biegaja dzis po ulicach. Poza tym, gdyby ktos wyjął na mnie miecz(nawet jakis zupelny amator) to ja bym wiał na moich przykrótkich nogach tak szybko, ze aż by się kurzyło. I każdemu radziłbym zrobić to samo. Obrona przed mieczem, nawet na wysokim poziomie, to LOTERIA-nawet posiadacze wysokich stopni aikido to przyznają.
spróbowałby chwytów z judo albo zapasów?
Judo też wywodzi sie z jujutsu i wiele jego technik ewoluowało w tym samym czasie co dźwignie dostępne dziś w aikido. Tradycja europejskich zapasow rowniez miala zwiazki z walką bronią, szkoly szermierki uczyly klinczu, odbierania broni, dźwigni nadgarstkowych itd.
Poza tym, jeśli uda Ci się sklinczować przeciwnika uzbrojonego w miecz-to Twoje szanse rosną (gdy jesteś w dystansie masz pół sekundy życia, w klinczu kilka sekund-zawsze coś).
Modyfikacja technik aikido pod współczesne SW? Chyba nie warto. Zatraci się piękną tradycję a efektu super i tak nie będzie.
Zgadzam się, ale...
na siłę próbować okaleczyć je i zniżyć do poziomu dzisiejszej ulicznej nawalanki
Z tym sie nie zgadzam. To co Ty nazywasz wyniośle "okaleczeniem" ja określiłbym mianem "przystosowania do współczesnych realiów". Nie mówię, żeby zrywać z tradycją, ale jeśli instruktor dorzuca do treningów parę mało subtelnych lecz skutecznych tricków-to chwałą mu za to.
A jak już ktoś koniecznie chce to proponuję tak: ćwiczyć przede wszystkim balans ciałem żeby nie dopuścić do przewrócenia
Najlepiej to trenować z grapplerami. Oni wyjątkowo dobrze przewracają ludzi.
Bardziej praktyczne jest starsza szkoła aiki jitsu. Tylko że też bardziej brutalna a jej użycie każdorazowo kończyłoby się dziś spotkaniem z prokuratorem.
Po pierwsze-to z tym prokuratorem to propaganda. Po drugie-w Polsce jest tylko jedna linia aiki jitsu (wlasciwie aiki-jujutsu, Okuyama/Hakko ryu-czyli stylów jeszcze młodszych niż aikido).
Cała reszta to jakies wspolczesne szkoly, zwykle bazujace na aikido a udające tradycyjne, choc Japonii na oczy nie widzialy.
Sensei99: gimnazjalne opowieści zachowaj dla siebie.
WBC:
A36 powodzenia przy zakładaniu dzwigni z bokserem albo grapplerem.
Zdarzało mi sie zalozyc dzwignie grapplerowi, nawet z paroletnim stażem. Oczywiscie wiecej uwagi niz dzwigniom poswiecalem utrzymaniu sie na nogach co nie jest latwe gdy skurczybyk co sekundę próbuje rzutu lub obalenia
Takie dzwignie maja szanse wyjsc, bo grapplerzy nie poswiecaja czasu na takie "bzdury" stąd też nie maja swiadomosci ze ich ręka może być celem ataku. Niestety-to zabawa na króką mete, bo jak juz przeciwnik wie, zeby pilnować rąk, to szansa na taka technike maleje drastycznie.
Problemem aikido nie jest brak skutecznosci technik. Wykonane w krótkiej, siłowej wersji są cholernie niebezpieczne (długie, taneczne wersje pomijam). Problemem aikido jest tradycyjna, niemal bezsparringowa metodyka, przez którą człowiek nie ma okazji testowac nowych technik i rozwiazań na przeciwniku ktory probuje tego samego.
Jednak gdy tych technik nauczy sie ktos mający sportową "bazę" albo gdy aikidoka trochę się "otrzaska" na stylach kontaktowych, to wtedy te techniki moga sie stac naprawde uzyteczne.
Zmieniony przez - Cavior w dniu 2009-10-20 11:25:46