Kasikjak Ci idzie ta ketoza? bom ciekawa
Kasia86masz juz plan? dzieckiem sie tak nie przejmuj, masz jedno to wszystko mozesz
naucz je troche przebywac ze soba, dzieci naturalnie daza do wyciszenia, zajmowania sie soba a my zapobiegliwe matki na sile dostarczamy im atrakcji.
U mnie nareszcie sie cos ruszylo!!! Potrzeba mi bylo wiecej ruchu i minimalnego sciecia kcal do 1500. Jednak bieganie za dziecmi to zaden ruch, teraz wieczorami ciezko haruje przy remoncie i to jest trening zastepczy
No i opowiem Wam cos smiesznego - wczoraj skonczywszy szlifowac drzwi mylam zapylone sciany i podlogi i tylkiem zatrzasnelam sobie drzwi w pokoju bez klamki
nie mialam zadnego narzedzia, ani telefonu, nic oprocz szmaty, moze Mc Guyver umialby sie wydostac za pomoca kulki z chleba, ja bylam zmuszona wywiesic sie przez balkon i wolac o pomoc sasiadow, no o srubokret bardziej
jakbym tam utknela to maz pewnie zaczalby sie martwic dopiero gdzies o pierwszej w nocy, o ile wczesniej by nie zasnal razem z dziecmi
przynajmniej sie juz przedstawilam sasiadom 
Kasia86masz juz plan? dzieckiem sie tak nie przejmuj, masz jedno to wszystko mozesz
naucz je troche przebywac ze soba, dzieci naturalnie daza do wyciszenia, zajmowania sie soba a my zapobiegliwe matki na sile dostarczamy im atrakcji.
U mnie nareszcie sie cos ruszylo!!! Potrzeba mi bylo wiecej ruchu i minimalnego sciecia kcal do 1500. Jednak bieganie za dziecmi to zaden ruch, teraz wieczorami ciezko haruje przy remoncie i to jest trening zastepczy
No i opowiem Wam cos smiesznego - wczoraj skonczywszy szlifowac drzwi mylam zapylone sciany i podlogi i tylkiem zatrzasnelam sobie drzwi w pokoju bez klamki
nie mialam zadnego narzedzia, ani telefonu, nic oprocz szmaty, moze Mc Guyver umialby sie wydostac za pomoca kulki z chleba, ja bylam zmuszona wywiesic sie przez balkon i wolac o pomoc sasiadow, no o srubokret bardziej
jakbym tam utknela to maz pewnie zaczalby sie martwic dopiero gdzies o pierwszej w nocy, o ile wczesniej by nie zasnal razem z dziecmi
przynajmniej sie juz przedstawilam sasiadom 
Z pociazowej grubaski do niezlej klasy laski 
Bo się tu zrobi narzekalnia i drugie Babyboom.
Kiedy robisz podsumowanie?
my robilismy w knajpie, zeby uniknac siedzenia w garach.
Kilka dni temu było poniżej 57 kg. Obstawiam, że to karmienie, choć dziwne, bo myślałam, że traci się tylko to, co przybyło w ciąży, a ja już mam 5-6 kg mniej niż przed ciążą.

