Ja w sumie też tak mam z wagą. Wydaje mi się przynajmniej, że zawsze stosunkowo dużo ważyłam w porównaniu do babek o tych samych wymiarach. Nawet w anorektycznej fazie, jak już byłam dość koścista, najmniej ważyłam 56 kg, więc nie tak znowu mało. Taka budowa, jakaś nabita zawsze byłam, no ale nie ma co zaprzątać sobie tym głowę. Dawno przestałam uważać wagę za jakikolwiek miarodajny parametr.
A ja myślałam, że gdzieś w ciepłych krajach, jak pisałaś o tym opalaniu. Ten biust ma swoje zalety - kierowcy zatrzymują się na pasach urzeczeni falującą piersią matki karmiącej
Jeszcze jedno pytanko do Obli:
Moja mama mnie męczy o jedną rzecz, może coś wiesz na ten temat. Dlaczego z wiekiem ludzie coraz więcej ważą, choć wizualnie nic się nie zmienia? Moja matula jest bardzo szczupła, zawsze koło 50 kg ważyła, teraz 55, co mi samej wydaje się niemożliwe, bo tylko 2 kg mniej niż ja, a jest szczuplejsza i ma tylko 156 cm wzrostu. No i kobieta ciągle mi marudzi czy przytyła, ale ja nic takiego nie widzę, ubrania dobre. Dlaczego tak jest? To ma jakiś związek z wodą czy coś?
Zmieniony przez - Camel84 w dniu 2009-05-26 12:00:05
A ja myślałam, że gdzieś w ciepłych krajach, jak pisałaś o tym opalaniu. Ten biust ma swoje zalety - kierowcy zatrzymują się na pasach urzeczeni falującą piersią matki karmiącej
Jeszcze jedno pytanko do Obli:
Moja mama mnie męczy o jedną rzecz, może coś wiesz na ten temat. Dlaczego z wiekiem ludzie coraz więcej ważą, choć wizualnie nic się nie zmienia? Moja matula jest bardzo szczupła, zawsze koło 50 kg ważyła, teraz 55, co mi samej wydaje się niemożliwe, bo tylko 2 kg mniej niż ja, a jest szczuplejsza i ma tylko 156 cm wzrostu. No i kobieta ciągle mi marudzi czy przytyła, ale ja nic takiego nie widzę, ubrania dobre. Dlaczego tak jest? To ma jakiś związek z wodą czy coś?
Zmieniony przez - Camel84 w dniu 2009-05-26 12:00:05
i juz usmazona jestem jak na moj gust nawet za mocno


)
