Dzień 13.03.2009
Trening
Ogromna motywacja przed, czułem się jak bym miał dynamit w rękach i nogach, niżej rozpiska:
wyciskanie na bary od czubka głowy PROGR PO 7 powt
pomiedzy seriami wyskoki dosiezne z przysiadu po 5 powt
Wyciskanie w seriach: 30x7, 35x7, 40x7, 45x7, 50x7, 55x5 - w ostatniej serii już nie dałem rady zrobić 7x.
martwy ciag 7*5 powt
pomiedzy seriami pompki z klasnieciem klasnieciami po 5 powt
MC w seriach: 50x5, 60x5, 70x5, 80x5, 90x5, 100x5, 110x5 - w ostatnich dwóch seriach czułem jak pulsuje całe ciało, miałem mroczki i pot wlewał się do oczu.
Pompki na razie daję radę tylko z jednym klaśnięciem
naprzemienne oszukane uginanie ramion ze sztangielkami stojac
5*5
pomiedzy seriami uginanie nog 5*5
Zrobiłem 5x5 hantlami 16kg - czy tu ma być progres czy stały ciężar jest OK?
Uginanie nóg - 5x5 25kg - tego ćwiczenia nigdy nie robiłem i trochę opornie mi idzie, następnym razem dołożę do obciążenia.
Floor press, chwyt nieco szerzej niz stawy barkowe 5*5, lawa skosna w dół
pomiedzy seriami unoszenie nog w zwisie na drazku [brzuch] po 15p
Floor press w seriach - 45x5, 50x5, 55x5, 60x5, 65x5 - następnym razem zrobię od 50-70.
Unoszenie nóg bez problemu.
seria skladana na bary bez przerw ale tym razem 5 s po 5 powt
-unoszenie sztangielki bokiem w opadzie jednoracz
-unoszenie tej samej sztankielki bokiem stojac
-wyciskanie ten samej sztangielki jednoracz stojac
A ta seria mnie morduje. Dzisiaj zrobiłem hantlem 6kg. Barki strasznie przy tym bolą (mięśnie, nie stawy). Ale też czuję przy tym ćwiczeniu coś, czego nigdy chyba nie czułem - lekko spompowane barki. Czułem to jeszcze jakieś 2 godziny po treningu.
Podsumowanie
Od poniedziałku wpadam już na najwyższe obroty, w prawdzie już dzisiaj się starałem, ale jeszcze robiłem nieco większe przerwy niż powinienem. Szczególnie składanej serii nie wytrzymuje tak jak bym chciał. Wiem, że ciężary to porażka ale staram się.
Dobrze dzisiaj jadłem, a ten czit wczoraj to jednorazowy wybryk a nie reguła, ale dzięki za upomnienie
WODYN. Wiesz, po 8 miesiącach redukcji i wyrzeczeń można czasami wpaść w euforię
Więc tak: rano standardowo - owsianka i 4 jajka, potem pierogi ruskie i gołąbki (babcia zaczęła dbać o moją masę i zrobiła mały zapas

), przed treningiem kasza perłowa i kurak, od razu po treningu mix Xpand+WPC+łyżeczka cukru, godzinę po treningu kuskus i 4 białka jaj, na noc twaróg.
Wszędzie prócz potreningowego oczywiście tłuszcze. Mam spory zapas orzechów włoskich, a olej lniany zamawiam na bierząco. Do tego biorę 2x dziennie Gold Omega-3, oraz ZMA.
I na koniec mam pytanie co do wiosłowania. Czy mogę robić to dwoma rękoma? Wydaje mi się, że tak lepiej potrafię czuć plecy, jak ściągam jedną ręką to bardziej czuję biceps. Takie moje wrażenie.
Filmy z ćwiczeń zacznę wrzucać w poniedziałek.