bo po 3 miesiącach treningu umiałem (mniej wiecej;p) z zamkniętymi oczami kontrolować przeciwnika
hehe;) Bielany bez urazy ale sadze ze tylko Ci się wydawało że go kontrolowałes, bo on Ci się dawał kontrolować. Też trochej ćwiczyłem Ving Tsun (ze 2 latka będzie) i stwierdzam, że Chi Sao (lepkie ręce) to super ćwiczenie na wyczucie intencji przeciwnika i przejmowania inicjatywy, ale w walce realnej ma niewielkie zastosowanie. Nikt nam ni kładzie rąk na nasze dłonie żebyśmy je sobie pomacali. Z regóły walka rrealu) odbywa się przechodzi trzy fazy: dystans, pódystans i gleba
faktycznieVing Tsun czy Wing Tsun czy Wing Chun posiada kilka rzeczy które wg mnie warto i nawet TRZEBA przyswoić (w tym Chi Sao) ale nie można się opierac tylko na tym stylu bo niestety będzie kaplica.
emceha
Tacy goście jak Oleg Taktarov….albo Bas Ruten
Zgadza się. Dla mnie Bas Ruten stanowi równie wielki autorytet, co B. Lee. Jednakże każdy z nich miał swój czas i swoje miejsce. Gdyby teraz pojawił się Bruce Lee to pewnie NIKT by nawet na niego nie zwrócił uwagi bo by się rozmył w tłumie innych aktoro-fajterów.
P.S. Dla mnie zawsze na lepkie ręce najlepsze było KINTEKI GERI.('

');
Jak ktoś staje w takiej pozycji to aż się prosi o kopa w klejnoty.
Pozdro.
No i PLEASE (!) niech już w końcu zakończy ta debatę czy B.Lee był NAJ NAJ czy nie