Szacuny
9
Napisanych postów
2712
Wiek
43 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
30062
Według lekarza jest to "naciągnięcie mięśnia najszerszego grzbietu". wg mnie chłop się pomylił. Boli mnie kręgosłup szyjny, trochę z lewej strony po dwa razy przeciągniętej dźwigni na kark. Byłem w szpitalu 7 listopada, lekarz wypisał mi zwolnienie w WF-u do 17 i powiedział: "Do tej pory to dwa razy panu przejdzie". 22 listopada poszedłem na WF (judo), pare przewrotów w przód, w tył, jakieś bzdury jak to na WF-ie. Efekt był taki, że już w połowie treningu znów bolało okrutnie, a jak wyszedłem to miałem duszności i bardzo silny ból. Pojechałem do szpitala i co? Nie przyjęli mnie. Musze iść do lekarza rodzinnego, który też mnie nie przyjął na razie. W ogóle jest dramat - służba zdrowia ma mnie gdzieś, a mi odbija bez treningów totalnie. Życie nie ma sensu i w ogóle czuję się kiepsko Powoli zaczynam myśleć, żeby potrenować trochę jakieś uderzanki, gdzie nie ma takiego nacisku na kark. A może siłownia. Sam nie wiem... Jak mi ignoranci w białych kitlach zrobią z łaski swojej jakiegoś rentegna i powiedzą co i jak to coś zacznę myśleć.
Pozdr.
Szacuny
0
Napisanych postów
81
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
631
Loot moze masz to co ja, ja mam naciagniete wiazadla kregoslupa od 2 tyg ''leze''wdomu, w piatek mam juz byc w pracy a kregoslup jeszze niejest w 100 % sprawny
Gracie Barra Toruń -“Organized like a team, fight like a family”
Szacuny
2
Napisanych postów
509
Wiek
44 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
9052
mi kiedys jak poszedlem resztkami sil do szpitala z zapaleniem pluc i goraczka to kazali jechac na drugi koniec miasta i grzecznie sie spytac czy moga mnie przyjac bo to bylo swieto jakies, bo oni w szpitalu {sic!) nie moga mnie przebadac. Skonczylo sie ze wydalem 60 zl na prywatnego lekarza bo chyba bym zdechl (a nie uwazam sie za jakiegos cherlaka). Nie posmarujesz nie pojedziesz.
"Lewis powiedzial ze zostane mistrzem swiata jesli poslucham jego rad - i jakie to byly rady? - no wlasnie nie wiem bo odszedlem" Artur Szpilka
Szacuny
1
Napisanych postów
1593
Wiek
40 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
12549
no tłumacz tłumacz ja jestem zainteresowany, wogole i tak schudlem przez chorobe troche ale jaki dzisaj (z osłabienia chyba) mialem wyciek krwi z nosa to masakra, 1,5 h mi leciala a jak wkładałem sobie chusteczki zrolowane do nosa i pozniej chcialem wyjac zeby sprawdzic czy przestala krew leciec , to mi wylatywały z nosa skrzepy krwi długosci 8 cm wygladaly jak dzdzownice jakies wiem wiem nienormalny jestem, zrobilem fotki komem to jak cos to wrzuce kiedys