W XXI wieku do łask wracają niektóre metody lecznicze typowe dla wieków średnich. Trochę to smutne, trochę przerażające. Nie, to nie znaczy, że „alternatywne terapie zdrowotne” zalecają lub aplikują lekarze, zwykle ludzie sami wyszukują podobne rozwiązania w Internecie.  Renesans przeżywa morsowanie, które przynosi znikome korzyści i prawie same straty, szczególnie dla sportowca. Równe popularne są diety głodowe lub utrzymywanie całkowitego postu.

Umiarkowany, krótkotrwały post wiąże się z wieloma korzyściami, stał się elementem diety znanej jako intermittent fasting (dieta o charakterze przerywanego postu). Jednak dłuższe wpędzanie ustroju w niedobory energetyczne wiąże się, chociażby z rozpadem mięśni, czyli kulturysta wyrzuca do toalety miesiące ciężkiej pracy na siłowni.

mięsnie a głodówka

Post w pierwszej kolejności „zjada” mięśnie szybkokurczliwe

Naukowcy badali regulację autofagii w wolnokurczliwych mięśniach płaszczkowatych i szybkokurczliwych mięśniach podeszwowych w czasie w atrofii związanej z głodem. Samce myszy poddano postowi przez 1,2 lub 3 dni.

Wyniki

  1. Największe straty masy mięśniowej dotyczą najcenniejszych włókien typu II, na które pracuje się na siłowni; są to włókna białe, szybkokurczliwe (lub odmiany mieszane), nadają się do krótkotrwałej pracy o dużej intensywności (sprint, skoki, zadawanie ciosów, rzuty.
  2. Mięśnie wolnokurczliwe, wytrzymałościowe (typu I) nie są podatne na hipertrofię (zwiększanie obwodów wskutek prowadzenia treningu), okazało się, że te włókna nie zanikały tak szybko w trakcie prowadzenia postu, jak typu II.
  3. Ekspresja białka LC3-II (markera autofagii) była znacząco podniesiona w mięśniu o charakterystyce szybkokurczliwej (typu II) i słabo wyrażona we włóknach powolnych, wytrzymałościowych (typu I).
  4. Poziom ekspresji tego białka zależał od czasu trwania postu, czyli im ktoś dłużej pości, tym bardziej niszczy mięśnie.
  5. Ekspresja szlaku mTOR była znacząco zredukowana w szybkokurczliwych mięśniach podeszwowych (typu II, białych), ale nie w mięśniach powolnych, wytrzymałościowych typu I.

Komentarz

Głodzenie powoduje, iż w pierwszej kolejności pozbywasz się ciężko wypracowanych mięśni, czyli włókien typu II. Przy krótkim poście nie tracisz włókien typu I, ale one ogólnie są odporne na zanik. Nie istnieją logiczne przesłanki, by stosować dłuższy post. Szczególnie negatywnie takie postępowanie odbija się na sportowcach, którzy mają mało tłuszczu, a dużo mięśni, więc preferencyjnie będą tracić tkankę mięśniową. Przy tym białko jest fatalnym źródłem energii, więc to się zupełnie nie opłaca, patrząc pod kątem biochemicznym. Mniejsze straty poszczenie przynosi typowym „grubasom”.

Gwoli uzupełnienia: istnieją niewielkie korzyści z treningu prowadzonego na czczo, szczególnie dla sportowców dyscyplin wytrzymałościowych. Jednak większość populacji największe korzyści odniesie z treningu prowadzonego po  przemyślanych, zbilansowanych posiłkach.

Referencje, badania, literatura:

Tomonori Ogata Fasting-related autophagic response in slow- and fast-twitch skeletal muscle https://doi.org/10.1016/j.bbrc.2010.02.130

Komentarze (1)
K0currro

"Nie istnieją logiczne przesłanki, by stosować dłuższy post." - nalezaloby dodac: "...w kwestii fitness."
Rozumiem, ze na portalu fitness kwestia nadrzedna jest podejscie od strony fitnessu - OK, rozumiem. Trzeba jednak miec na uwadze, ze zycie nie opiera sie tylko i wylacznie na kupie miesa i minimalizacji tluszczu. Post ma swoje miejsce zarowno w kwestii badan odnosnie zdrowia (zbyt malo miejsca w komentarzu, zeby opisywac szerogie spektrum dzialania postu na organizm ludzki) oraz w kwestii religijnej, co dla niektorych jest nadrzedne.

0