Helo!
a wiec...chwile mnie nie bylo, bo...zycie

.
A tak powaznie, wszystko bylo improwizowane, od treningu po diete. Nie, ze nic nie robilam, ale robilam "cos tam" i ciezko bylo mi opisac co konkretnie.
Duzo planow musialam zmienic, bo albo pogoda nie taka, albo tamto, albo siamto.
W zasadzie tak na powaznie to wrocilam wczoraj, ze starym planem treningowym. Eh...jednak bez tej silowni to ciezko

.
No ale, kontuzje sa wyleczone! troche mnie jeszcze ciagnie kolano i kostka, ale da sie zyc.
dieta: 2200 kcal
(troche za duzo jak na aktywnosc, no ale coz...)
aktywnosc:
obwod po 3 serie:
1. podciaganie : max 8, 7, 7
mieszanymi i technikami (zeby nie bylo, ze mi tak genialnie idzie)
2. pompki : max 13,12,12
3. pistol sqt x5 na strone
w drugim obwodzie zapomniane
4. handstand : ok 10 min
bez wiekszych postepow, nie moge sie wywazyc.
5. MCPN na jednej nodze z minibandem : x10 na noge,
6. uginanie podudzi na pilce x15
dzis zapewnie nic niestety nie uda mi sie zrobic oprocz 20 000 krokow... uf,..